W zeszłym tygodniu poruszyliśmy temat, pozostawionego na ulicy 1-go Maja i zajmującego prawie połowę chodnika, Opla Vectry. Wczoraj sprawdziliśmy czy podjęte zostały jakieś działania po naszej interwencji. Niestety samochód jak stał, tak stoi i ruszyć się chyba nie zamierza.
Jak dowiedzieliśmy się od dyżurnego Straży Miejskiej, problem z usunięciem pojazdu jest dość skomplikowany. Okazuje się, że właścicielka wyjechała za granicę, a osoba z którą funkcjonariusze mogą skontaktować się jest nieosiągalna. Do tej pory strażnicy złożyli kilkanaście wizyt pod adresem, gdzie mieszka wspomniana osoba, jednak żadna nie przyniosła rezultatu.
Zdarza się, że samochód ulegnie awarii, a właściciel potrzebuje czasu, aby go naprawić lub załatwić pojazd do holowania. W tym przypadku jest jednak inaczej, o czym wie większość osób przechodzących codziennie obok wspomnianego Opla Vectry. Podczas rozmowy z dyżurnym dowiedzieliśmy się też, że na podłodze pojazdu widać kartę inwalidzką, a to zmienia postać rzeczy, gdyż osoby niepełnosprawne mogą parkować w miejscach zakazu postoju.
Najczęściej w takich przypadkach funkcjonariusze mają ograniczone możliwości ze względu na akty prawne. Może być inaczej, jeżeli przepisy zmienią się z korzyścią dla Straży Miejskiej, ale jak na razie nie ma o czym „gdybać”. Mimo wszystko mamy nadzieję, że sprawa zostanie załatwiona pozytywnie, w końcu to nie pierwsza tego rodzaju sytuacja, z którą spotykają się strażnicy.
Biedni, bezradni strażnicy!!! A ch...j to kogo obchodzi, czy ta właścicielka wyjechała do Czadu, Zambezi, czy na Wyspy Hula Gula! Won ze złomem - od czego macie matoły lawety! W Londynie to auto już po południu byłoby zholowane, a nas paru cymbałów jeździ samochodem służbowym, ustala adres, prosi, przeprasza, wykonuje dziesiątki telefonów itd.!?!? PO CO!!!Matoły - auto na lawetę i won na parking strzeżony!!! To ta półgłówkowata właścicielka tej Vectry ma WAS SZUKAĆ, a nie odwrotnie! Poniali? To do skutecznej roboty!
no i co wam przeszkadza ta vectra , niech stoi aż zgnije jak inwalida to ma prawo stać nawet na środku skrzyżowania !!!
Czy jeśli my w swoim samochodzie rzucimy lub nakleimy plakietkę inwalidzką to będziemy chronieni?? Sprawdzimy!! Postawimy i zostawimy, ale jeżeli nas ruszą to biada wam, strażnicy miejscy!! Zapewniamy, że nie jesteśmy inwalidami, ale plakietkę rzucić lub nakleić kazdy może... Widocznie straż miejska ma jakiś układ z tą vectrą i może na nocnych lub dziennych patrolach (a raczej dziennych, bo w nocy przecież nie pracują w obawie przed tym, co by ich nie obili) przesiadują sobie w tej vectrze, a czas pracy i dniówka i tak się liczy. A vectra stoi blisko monopolu, a strażnik nie wielbłąd i też wypić musi... A że im pod sklepem nie wypada, a do parku za daleko - więc w samochodzie to już inna para kaloszy... :)
Szkoda, że nie zamieszczono naszego komentarza. A dobry był... W naszym stylu... Czepliwy... :(
Kasa leży na chodniku. Należy tylko schylić się i ją podnieść. W tej kuriozalnej sprawie winien być tylko 1 telefon - do firmy trzymającej parking strzeżony i mającej lawetę. Toć chyba ta Vectra warta jest więcej niż 500 zł?
To jest cała straż miejska - nikomu niepotrzebna. Szkoda pieniędzy na tą "formację".
Moim zdaniem jeżeli tym pojazdem porusza sie inwalida to nie dowód ,że może parkować ,zatrzymywać sie czy wjeżdżać gdzie chce i jak chce.Panowie strażnicy chyba nie znają przepisów.
ZAAAAAAAAAAABBRRRRRRRRRRRRRR AAAAAAAAAAAALLLLLLLLII SZROTA
Ciesze sie ze w końcu zwineli tego szrota spod mojego bloku.Oby tak dalej.