Kilka miesięcy na gastroskopię, nawet pół roku na kolonoskopię. Kolejki na badania diagnostyczne w całej Polsce rosną. Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja w Elblągu i gdzie na badania trzeba czekać najdłużej.
Pacjenci wymagający diagnostyki nie mają powodów do zadowolenia. Jak wynika z nieopublikowanego sprawozdania z działalności Narodowego Funduszu Zdrowia za II kwartał 2026 r., do którego dotarła „Rzeczpospolita”, kolejki wydłużyły się nawet w przypadku osób wymagających pilnej pomocy.
W porównaniu z I kwartałem tego roku w kolejce przybyło 62,8 tys. pacjentów oznaczonych jako pilni. Łącznie na przyjęcie czekało 980 tys. osób ze skierowaniem na cito. To o 180 tys. więcej niż rok wcześniej
– informuje „Rzeczpospolita”.
Jak podkreśla dziennik, wydłużające się kolejki widać szczególnie w przypadku kosztownych badań diagnostycznych. W II kwartale tego roku na rezonans magnetyczny w trybie pilnym oczekiwało 145,3 tys. pacjentów, czyli o 38,3 tys. więcej niż rok wcześniej i o 35 tys. więcej niż w I kwartale 2026 r. Średni czas oczekiwania wynosił 33 dni. W analogicznym okresie poprzedniego roku było to 29 dni. W kolejce do tomografii komputerowej w trybie pilnym czekało około 65,8 tys. pacjentów, czyli niemal o połowę więcej niż rok wcześniej, gdy na badanie oczekiwało 44,6 tys. osób. Liczba oczekujących na pilną gastroskopię wzrosła o 26 proc. (z 34 tys. osób w II kwartale 2025 r. do 42,9 tys. w II kwartale 2026 r.), a na kolonoskopię o 20 proc. (z 58,9 tys. do 70,4 tys.).
Wzrosła nie tylko liczba pacjentów w trybie pilnym, ale także tych zakwalifikowanych do kategorii stabilnej. W przypadku tomografii komputerowej liczba oczekujących zwiększyła się ze 164,4 tys. do 209,4 tys., w przypadku gastroskopii – ze 122,6 tys. do 131,8 tys., a kolonoskopii – z 206 tys. do 231,3 tys. pacjentów – wylicza „Rzeczpospolita”.
Sprawdzamy, ilu pacjentów obecnie czeka na te badania w Elblągu i jak długie są kolejki na najpopularniejsze świadczenia diagnostyczne.
W przypadku rezonansu magnetycznego w trybie pilnym, jak wynika z danych opublikowanych na stronie NFZ z terminami leczenia, czas oczekiwania wynosi obecnie od 15 do 20 dni. Na liście oczekujących na badanie jest 580 osób. Niewiele dłużej czekają pacjenci zakwalifikowani do kategorii stabilnej – od 21 do 22 dni. W trzech elbląskich pracowniach na rezonans magnetyczny oczekuje obecnie ponad 1,2 tys. osób.
Na tomografię komputerową pacjenci w trybie pilnym czekają od 11 dni do ponad miesiąca. Na badanie oczekuje 435 osób. Pacjenci zakwalifikowani do kategorii stabilnej najszybciej wykonają badanie w pracowni Szpitala Miejskiego przy ul. Komeńskiego, gdzie prognozowany czas oczekiwania wynosi 25 dni. Najdłużej trzeba poczekać w pracowni Nu-Med przy ul. Królewieckiej – około dwóch miesięcy. Łącznie na tomografię komputerową w Elblągu czeka obecnie blisko 1,8 tys. pacjentów.
Na gastroskopię pacjenci w trybie pilnym zostaną przyjęci w Elblągu najwcześniej za ponad miesiąc. Obecnie na badanie oczekuje 249 osób. Pacjenci zakwalifikowani do kategorii stabilnej muszą uzbroić się w cierpliwość. Czas oczekiwania wynosi od dwóch do czterech miesięcy. Na liście oczekujących jest ponad 830 osób.
Najdłużej w Elblągu czeka się na kolonoskopię. W trybie pilnym czas oczekiwania wynosi około dwóch miesięcy, a na badanie czeka 590 osób. W przypadku pacjentów zakwalifikowanych do kategorii stabilnej trzeba czekać od ponad dwóch miesięcy do nawet pół roku. Na liście oczekujących jest ponad 1,5 tys. osób. Wszystkie dane pochodzą ze strony NFZ z terminami leczenia.











Niestety na większośc zabiegów trzeba jechać do olsztyna bo w Elblągu brakuje wszystkiego.W olsztynie budują budynek po budynku i nowe szpitale a w Elblągu cieszą się ze wybudowali dwa piętra w szpitalu wojewódzkim zamiast kilku budynków.To jest przykre że tak upokorzono nas Elblążan.
Oszuści z KO tusk Arłukowicz Nitras obiecywali zlikwidowanie limitów na NFZ, brak kolejek do specjalisty a ich giermek Hołownia mówił nawet że lekarz sam będzie wydzwaniał do pacjenta. Oczywiście po raz kolejny oszukali swoich wyborców.
A Ukraińcy bez kolejki i od razu
kilka miesięcy temu dowiadywałem się telefonicznie w Szpitalu Wojewódzkim w Elblągu jak długo będę musiał czekać na kolonoskopię w normalnym trybie, odpowiedź brzmiała 570 dni, to ponad rok a nie kilka miesięcy. W Olsztynie takie badanie bez żadnych znajomości i układów badanie miałem wykonane w ciągu dwóch tygodni. Czy Szpital Wojewódzki ma aż tak dużo pacjętów na to badanie czy tak długi termin wynika z braku właściwej organizacji pracy czy braku sprzętu i specjalistów?