Policjanci z elbląskiej komendy ustalają tożsamość kobiety, która 15 września 2026 r. po godzinie 00:40 przy ul. Browarnej w Elblągu, ciągnie walizkę do wiaty śmietnikowej i tam ją pozostawia. Później przypadkowy przechodzień zauważa w walizce martwego psa rasy American Bully.
Osoby, które rozpoznają kobietę proszone są o kontakt z policją pod nr tel.: 47 734 16 40 lub 734 16 28 Informacje można przekazać również mailowo na adres: policja@elblag.ol.policja.gov.pl
Widoczna kobieta może mieć istotną wiedzę lub związek ze sprawą.
KMP w Elblągu










Typowy wieczór w Elblągu, wyglądasz przez okno , nikogo , tylko przemykająca kobieta niosąca martwego psa do śmietnika, słyszysz szelest torby na śmieci, pisk zawiasów w śmietniku. Kobieta w czarnym dresie oddala się , znowu nikogo nie ma na ulicy, Zimno się robi i późno, zamykasz okno. Trzeba wstać o 4:30, ugotować jajko i iść do pracy.
Tylko takie nagranie przecież musiała wyjść z jakieś klatki itd. a tu urywa się
Obejrzałam jak wygląda pies rasy american bully. To z pewnością sąsiedzi kojarzą czy taki pies dotychczas mieszkał nieopodal bo wygląda strasznie groźnie więc nie sposób przeoczyć.
kto jak kto , ale dzielnicowy powinien wiedzieć . Tak było kiedyś , a teraz ani dzielnicowy nie wie co u niego na rewirze , ani ludzie nie znają dzielnicowego . A chciałbym się mylić .
Taki pies przechodził gdzieś szczepienia ?
Oto smutny obraz miasta. Patusy na ulicach,KOwskie wieprze pasące się na bankietach i czerwona fala na sygnalizacji świetlnej od 4 rano. A ten który obiecał zieloną falę najpierw był zwykłym wujem a dziś przedstawiany jako członek w zwisie.
to nie ten temat baranie.ps mama karolci ciągle na OZ?
"Widoczna kobieta może mieć istotną wiedzę lub związek ze sprawą." - litości, czy gliniarze musza zawsze łgać jak psy (nie ubliżając psom)??? Oczywiście, że ta baba najwidoczniej ma coś nie tak ze łbem, więc czy nie mogą napisać prawdy, że jest po prostu podejrzaną o czyn zabroniony? Ps. jeśli pies zdechł śmiercią naturalną (czego tu nie piszą?) to kobita chyba za nim nie rozpaczała ale i zobaczcie jak duze koszta są u weterynarza za "utylizację" takiego zwierzęcia - może iść nawet w tysiące... Wiec zwiekszcie jeszcze koszta, a takich przypadków będzie wiecej.