Przeprowadziłaś się spod Warszawy do Elbląga. Skąd ta decyzja?
Nie lubię mówić o życiu prywatnym i staram się je chronić. Nie będę jednak kłamać, że zrobiłam to ze względu na sprawy zawodowe. Oczywiście wygodniej było mi mieszkać pod Warszawą, bo w Warszawie wiele się dzieje. Jednak związałam się z elblążaninem, który nie może opuścić tego miasta, bo ma tu firmę, dlatego ja przeprowadziłam się do Elbląga. Na szczęście moja praca pozwala mi na elastyczność i mogłam sobie na to pozwolić.
W teorii artystce, która dużo koncertuje może być łatwo odnaleźć się w nowym miejscu. Jednak tu chodziło o nowy dom.
Niełatwo było mi zostawić mój dom pod Warszawą. Miałam tam dużo zieleni, swoją działkę, z daleka od sąsiadów. I tego mi brakuje - ciszy, spokoju. Uważam jednak, że życie to kwestia wyboru. Zawsze byłam osobą odważną i już wiem, że życie bywa przekorne. Czasami stracić znaczy zyskać.
Czyli decyzja o przeprowadzce nie była łatwa?
Nie była. Ze względu na mój dom, ale nie tylko. Zawsze kiedy wracałam z Warszawy do Józefowa czułam, jakby mi ktoś zdjął ciężar z pleców.
Dostrzegasz jakieś plusy mieszkania w Elblągu?
Elbląg jest piękny, urokliwy. Elbląska Starówka jest przepiękna. Przypomina mi mały Gdańsk. Poza tym nie ma tu korków, w których traci się bardzo dużo czasu. Tutaj wszędzie jest blisko. Jednego dnia mogę załatwić wszystkie sprawy. W Warszawie wybranie się do urzędu i załatwienie jednej sprawy zajmuje cały dzień.
A jakie są minusy mieszkania w Elblągu?
Serce mnie boli, że tak mało dzieje się w Elblągu. W moim odczuciu jest to miasto straconych możliwości. Elbląg ma bardzo duży potencjał. Rozmawiając z mieszkańcami słyszę, że to nie tylko kwestia pandemii. Oczywiście teraz imprezy miejskie wszędzie są odwoływane. Sami elblążanie mówią mi jednak, że wcześniej i tak mało się działo. Czasami, aby coś fajnego stworzyć, nie potrzeba wielkich pieniędzy, tylko chęci. Idealnym przykładem jest tu Marco i Rafał, którzy pokazali rok temu jak można zorganizować imprezy w Elblągu. Mam nadzieję, że to się zmieni, bo mieszkańcy mogą na tym dużo zyskać. Na przykład na Starówce brakuje muzyków. A jak już są, to mogą grać jedynie do godz. 22.00, aby nie przeszkadzać osobom mieszkającym na Starówce. Uważam, że jeśli ktoś decyduje się na mieszkanie na Starówce powinien liczyć się z tym, że to miejsce powinno tętnić życiem.
Serce mnie boli, że tak mało dzieje się w Elblągu. W moim odczuciu jest to miasto straconych możliwości. Elbląg ma bardzo duży potencjał. Rozmawiając z mieszkańcami słyszę, że to nie tylko kwestia pandemii. Oczywiście teraz imprezy miejskie wszędzie są odwoływane. Sami elblążanie mówią mi jednak, że wcześniej i tak mało się działo. Czasami, aby coś fajnego stworzyć, nie potrzeba wielkich pieniędzy, tylko chęci. Idealnym przykładem jest tu Marco i Rafał, którzy pokazali rok temu jak można zorganizować imprezy w Elblągu. Mam nadzieję, że to się zmieni, bo mieszkańcy mogą na tym dużo zyskać. Na przykład na Starówce brakuje muzyków. A jak już są, to mogą grać jedynie do godz. 22.00, aby nie przeszkadzać osobom mieszkającym na Starówce. Uważam, że jeśli ktoś decyduje się na mieszkanie na Starówce powinien liczyć się z tym, że to miejsce powinno tętnić życiem.
Jak reagują na Ciebie elblążanie?
Ukradkiem robią mi zdjęcia myśląc, że tego nie widzę. Kiedy idę po zakupy do sklepu widzę, że wzbudzam tym zainteresowanie. Jeśli ktoś chciałby moje zdjęcie czy autograf wolałabym, aby mnie o to zapytał, a nie traktował mnie jak małpkę w zoo. To nie jest fajne. Jestem zwykłym człowiekiem, który chciałby w spokoju zrobić zakupy. Przed takim zachowaniem uciekłam do Warszawy, bo tam kompletnie nie zwraca się uwagi na nikogo.
Elblążanie podchodzą do Ciebie, o coś Cię pytają?
Dziwią się, że jestem na zakupach w dresie i bez makijażu. Ludzie myślą, że powinnam być w pełnym makijażu, jak na koncertach, zawsze w pięknym, eleganckim stroju. Ja nie czuję potrzeby strojenia się za każdym razem, kiedy wyjdę po bułki do sklepu, czy pójdziemy z przyjaciółmi do zaprzyjaźnionej restauracji Marco Amore Mio coś zjeść. Mnie show biznes nauczył tego, że im mniej znaczysz, tym wyżej zadzierasz nosa. A jeśli znasz swoją wartość, jesteś po prostu wyluzowany i masz dystans do siebie.
Co wiedziałaś o Elblągu zanim się tu sprowadziłaś?
Przyznam, że w zasadzie nic. 14 września ubiegłego roku pierwszy raz przyjechałam do Elbląga na koncert, na który zaprosił mnie właśnie Rafał. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Starówkę powiedziałam: "wow, co za piękne miasto". Skojarzyło mi się wówczas z krzyżackim miastem. Dopiero później poznałam historię Elbląga, Bramy Targowej, Piekarczyka. Kocham takie miasta z duszą i Elbląg zdecydowanie mi się podoba.
Pandemia wpłynęła na Twoje życie zawodowe. Nie koncertujesz, ale tworzysz. Kiedy możemy spodziewać się Twojego nowego singla "Nikt tak nie kocha"?
Szykujemy go na jesień tego roku. Chciałabym, żeby to był październik, listopad, ale w branży muzycznej bywa różnie. To piosenka o miłości, czyli w moim klimacie. Te tematy są mi bardzo bliskie i myślę, że odbiorcy czują, że tak jest. Jeśli chodzi o kompozycję i teksty wróciłam do współpracy z autorem moim największych hitów, czyli do kompozycji Adama Konkola. W tej chwili kompozycja jest w fazie produkcji. Scenariusz do teledysku jest już napisany. Musimy go jeszcze nakręcić. "Nikt tak nie kocha" będzie kontynuacją "Od dziś".
Czy teledysk będzie kręcony w Elblągu?
Bardzo bym chciała, ale nie tym razem. To, gdzie będzie kręcony teledysk zależy od wielu czynników, m.in. od ekipy filmowej, decyzji wytwórni. Robimy teledyski wysokobudżetowe, więcej to nie jest takie proste i łatwe. Sądzę jednak, że nakręcenie pięknego teledysku to oddanie szacunku publiczności. Żyję z mojej pasji dzięki moim fanom, więc nie mogę pójść na łatwiznę i nakręcić czegoś z marszu. Muszą być piękne stroje, piękne wnętrza, piękne aranżacje. Obiecuję, że tak będzie i tym razem, bo moje teledyski mają kilka, kilkanaście milionów wyświetleń.
Bardzo bym chciała, ale nie tym razem. To, gdzie będzie kręcony teledysk zależy od wielu czynników, m.in. od ekipy filmowej, decyzji wytwórni. Robimy teledyski wysokobudżetowe, więcej to nie jest takie proste i łatwe. Sądzę jednak, że nakręcenie pięknego teledysku to oddanie szacunku publiczności. Żyję z mojej pasji dzięki moim fanom, więc nie mogę pójść na łatwiznę i nakręcić czegoś z marszu. Muszą być piękne stroje, piękne wnętrza, piękne aranżacje. Obiecuję, że tak będzie i tym razem, bo moje teledyski mają kilka, kilkanaście milionów wyświetleń.
Jak odnajdujesz się w nowej rzeczywistości, bez koncertów i spotkań z fanami?
Na początku nie zdawałam sobie sprawy, że to może tyle trwać. Miałam nadzieję, że sytuacja się rozejdzie po kościach. Niestety tak się nie stało. Przyszedł moment załamania. Obecnie żyjemy w czasach, gdy płyt się już tak nie sprzedaje, jest duże piractwo. My, artyści, głównie zarabiamy w sezonie, czyli od maja do września. I te pieniądze muszą nam starczyć na cały rok. Ten rok jest ciężki dla wszystkich. Współczuję młodym artystom, którzy zaczynają swoją drogę, bo dla nich nie ma zabezpieczenia. Ja jestem w branży od kilkunastu lat, więc ten rok nie spowodował katastrofy finansowej, ale pieniądze to nie wszystko. Nie spotykam się z fanami, nie koncertuję. A koncerty dają mi dużo pozytywnej energii. Za nimi bardzo tęsknię.
Skąd pomysł, aby 10 września zorganizować koncert na żywo on-line?
Na początku nie zdawałam sobie sprawy, że to może tyle trwać. Miałam nadzieję, że sytuacja się rozejdzie po kościach. Niestety tak się nie stało. Przyszedł moment załamania. Obecnie żyjemy w czasach, gdy płyt się już tak nie sprzedaje, jest duże piractwo. My, artyści, głównie zarabiamy w sezonie, czyli od maja do września. I te pieniądze muszą nam starczyć na cały rok. Ten rok jest ciężki dla wszystkich. Współczuję młodym artystom, którzy zaczynają swoją drogę, bo dla nich nie ma zabezpieczenia. Ja jestem w branży od kilkunastu lat, więc ten rok nie spowodował katastrofy finansowej, ale pieniądze to nie wszystko. Nie spotykam się z fanami, nie koncertuję. A koncerty dają mi dużo pozytywnej energii. Za nimi bardzo tęsknię.
Skąd pomysł, aby 10 września zorganizować koncert na żywo on-line?
Każdy koncert to zgromadzenie, a zgromadzenia są zakazane, więc po raz pierwszy wezmę udział w takim koncercie online, który będzie transmitowany na moim facebooku i instagramie. Wraz z TRIO Skrzypcowym wystąpię w Elblągu. Będzie też mój ulubiony pianista Andrzej Perkman. Koncert "Nutka miłości - przez muzykę do wewnętrznej harmonii" będzie bardzo sentymentalny, wzruszający, ale i wesoły. Będą piosenki o miłości, których dawno nie grałam, tj. "Upalny dzień", "Jeden dzień dla miłości", "Kocham cię dalej", "Od dziś". Będzie też moja ulubiona piosenka, której nie mogę wykonywać w każdych warunkach, a tu będę mogła ją zaśpiewać i bardzo się z tego cieszę. To pierwsza piosenka, którą nagrałam jako Paulla. Mam do niej olbrzymi sentyment. Koncert ten jest realizowany w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego - Kultura w sieci. A rejestracja odbędzie się w uroczym miejscu, w Willi Piękny Widok.
Zapraszamy w takim razie wszystkich. 10 września, na Twój koncert on-line, na żywo, na Twoim fanpage'u na facebooku.
Już się nie mogę doczekać! Korzystając z okazji chciałabym też serdecznie zaprosić 25 września, do Polsatu. W "Tańcu z Gwiazdami" wykonam piosenkę na żywo dla jednej z par. Nie mogę zdradzić dla kogo, ani jaka to będzie piosenka, ale serdecznie zapraszam.
Dziękuję za rozmowę.
Ja rownież pięknie dziękuję za wywiad i korzystając z okazji chciałam ogromnie pozdrowić moich wszystkich fanów z całej Polski, a szczególnie elblążan, bo teraz mieszkam wśród Was. Dbajcie o siebie kochani i mam nadzieję, że mój nowy singiel przypadnie Wam do gustu. Przesyłam Wam ogromne buziaki.
Z Paullą rozmawiała
To miasto ma potencjał jednak tak niewiele się tutaj dzieje. Przed pandemia było podobnie. Dokładnie tak właśnie też myślę a Paulli nie znam osobiście.
Pani Paullo jest Pani piekną kobietą, uwielbiam Pani piosenki, one maja duszę. Życze powodzenia w Elblagu i bardzo się cieszę, że bedzie mozna zobaczyc Pani koncert online.
Piekna Ona, piekny Elblag, piekne zdjecia. Tyle w temacie
Super ze jest.
Miła kobieta,ale w to,że ludzie do niej podchodzą nie bardzo wierzę, mało kto ją pamięta.
Zgadzam się z Paulą,Elbląg jest pięknym miastem,urodziłem się w Elblągu ale niestety nie mieszkam ale mieszkam blisko Elbląga około 18km od Elbląga mam rodzine w Elblągu.To prawda że w Elblągu mało się dzieje brakuje muzyki w tamtym roku byłem na koncertach na starówce w Elblągu np.na koncertach dwa razy Dede Negra którą wcześniej nie znałem ale bardzo polubiłem i do dziś lubie i obserwuje jej twórczość,pozdrawiam Michał Kwiecień ❤
a kto to jest ta Paulla???
Ta pani ma duże mniemanie o sobie. Więcej skromności ...
Temu miastu potrzebny jest menadżer nie tzw polityk. Brakuje Szybkich cięć i konkretów. Naprawdę szkoda MIASTA dla takich włodarzy .
Nareszcie mamy piękną kobietę i dosadna ocenę . Wieś nigdy nie będzie miastem w tym województwie. Degradacja od 20 lat.