Wczoraj, ostatniego dnia wakacji odbyła się piąta edycja Elbląg Rocks Europa. Specjalnie dla czytelników elbląskiego dziennika internetowego info.elblag.pl zespoł DIFFÉRENT – zwycięzca I nagrody udzielił wywiadu.
Co jest wyznacznikiem waszej muzyki i co tak naprawdę gra DIFFÉRENT?
Jurek Szulc (bas): Podstawą naszej muzyki jest rock. Ale nie ograniczamy się tylko do niego. Inspiruje nas reggae, co być może akurat dzisiaj nie bardzo było słychać, ale też nie mieliśmy okazji zagrać wszystkich kawałków jakie byśmy chcieli (smiech). Ja słucham muzyki świata, szcególnie afrykańskiej i myślę, że to również ma wpływ na to, co wykonujemy. Rock to przede wszystkim emocje, a nie technika. I własnie przekazanie na scenie emocji publiczności jest dla nas najważniejsze.
Nicolas Rougier (gitara, wokal): Ja dorastałem z piosenką francuską. Kombinujemy. więc w ten sposób by muzyka wiązała się tekstem, a uważam, że w dobrym kawałku przekaz jest najważniejszy. Nie chodzi o to, żeby pokazać ludziom, że dobrze grasz na gitarze, bo tej, specyficznej grupie odbiorców tego gatunku muzycznego, to nie obchodzi. Oni chcą być dotknięci muzyką i emocjami z niej płynącymi.
Jak długo gracie jako DIFFÉRENT?
NR: Prawie dwa lata. W zasadzie każdy z nas ma swój własny bagaż doświadczeń z różnych zespołów. Dla mnie to przede wszystkim Éjectés, quasi-legendarny francuski zespół, w którym byłem gitarzystą od 1994 do 1998 r.
JS: A ja grałem w trójmiejskim zespole Kevin Arnold, który był jednym z prekusorów indie - rocka w Polsce.
Co takiego ma w sobie DIFFÉRENT, że warto wybrać się na Wasz koncert?
NR: Style i gatunki muzyczne nie są takie ważne. Najważniejsza jest pozytywna komunikacja z ludźmi.
JS: Jednym słowem: dajemy, myślę prawdziwe emocje. I coś, co chcemy przezywać razem z publicznością. Za czasów, kiedy byłem nastolatkiem, muzyka łączyła ludzi. Puszczaliśmy płytę, siadaliśmy z piwem i byliśmy wszyscy razem, rozmawiając i bawiąc się – niekonieczne przy określonym stylu muzycznym. To była synergia ludzi i dźwięków. Dlatego teraz, w DIFFÉRENT chcemy, żeby było podobnie, przenosząc tę energię z nas, na publiczność.
To nie jest Wasz pierwszy występ w Elblągu.
JS: Nie, wcześniej daliśmy tu wspaniały koncert w klubie Mjazzga. Ja osobiście bardzo lubię takie kameralne koncerty, gdzie jest się blisko ludzi i nie ma barier. Tak było w Mjazzdze. Dzięki temu bardzo polubiliśmy Elbląg (śmiech).
NR: Tak, w klubie tym zagraliśmy chyba jeden z najbardziej udanych do tej pory koncertów w naszej karierze. Do klubu przyszło wtedy bardzo dużo ludzi, którzy razem z nami bawili się i tańczyli.
A jak oceniacie dzisiejszą imprezę, której jesteście zwycięzcami?
NR: Powiem Ci wprost. Tutaj, w Elblągu bardziej rozumiem ludzi, którzy przyszli na nasz koncert, niż np. tych z Gdańska. Jesteście wyluzowani, spontaniczni, pełni energii i otwarci. Właśnie to kocham
JS: Publiczność z Gdańska jest po prostu bardziej zmanierowana. W Elblągu jest zupełnie inaczej, dzięki czemu i dzisiejszej wygranej, lubimy Was jeszcze bardziej.
Czego więc, mogę Wam życzyć na koniec?
JS: Przede wszystkim, żeby zawsze bawiło nas i inspirowało to, co robimy do tej pory.
NR: Ciągłej ekscytacji i zero nudy.
I tego Wam życzę. Dziękuję za rozmowę.
Dziękujemy.
ale chała!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Do cioty poniżej, włącz polo.tv - tam jest rozrywka dla cIEBIE.