Toaleta publiczna z obsługą w Elblągu jest tylko jedna. Gdy wzywa potrzeba fizjologiczna, skorzystać można jednak z kabin toi toi. Tych w sezonie letnim znajdziemy w mieście nawet kilkadziesiąt. Ile miasto za to płaci?
Dokąd w Elblągu mieszkańcy i turyści mogą się udać za potrzebą? Miejskie szalety były tematem dyskusji radnych podczas ostatniej Komisji Kultury, Sportu, Turystyki i Promocji Miasta.
Sam dostęp do publicznych toalet w Elbląg raczej nie jest problemem, więcej wątpliwości czasami może wzbudzać czystość tych miejsc. Łącznie w sezonie letnim w całym mieście, oprócz dwóch szaletów płatnych, ustawianych jest nawet kilkadziesiąt toi toi. Ile na ten cel idzie pieniędzy z budżetu miasta?
Roczne wydatki na funkcjonowanie toalet zabezpieczanych przez Departament Gospodarki Miasta w 2024 r. wyniosły 232 tys. zł, zaś zaplanowane na rok 2025 to 277 tys. zł
- czytamy w informacji przygotowanej przez departament. Warto dodać, że obsługą miejskich szaletów przy ul. Rycerskiej i Wodnej w tym roku zajmuje się Elbląskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. Jak wynika z informacji zamieszczonej na stronie BIP Urzędu Miejskiego, koszt tego zamówienia to ponad 160 tys. zł.
W mieście znajdują się tylko dwie płatne toalety - szalet miejski z obsługą przy ul. Rycerskiej i szalet samoobsługowy przy ul. Wodnej. Skorzystanie z nich to koszt ok. 1,5 zł. Miejsca te dostępne są przez cały rok. Podobnie jak siedem przenośnych toalet, które ustawione są w elbląskich parkach i przy ul. Przymurze oraz trzy toalety znajdujące się w miejscach obsługi rowerzystów na trasie Green Velo.
W sezonie letnim miasto nie oszczędza na toi toiach. Dodatkowe niebieskie kabiny ustawiane są w parkach, przy placach zabaw, na Starym Mieście i w innych popularnych lokalizacjach.
W bieżącym roku, w sezonie od 25 maja do 19 października, przewiduje się ustawienie 13 sztuk przenośnych kabin WC. Pojawią się w następujących lokalizacjach: Bulwar Zygmunta Augusta (2 szt., w tym 1 toaleta dla osób z niepełnosprawnością), Park Planty, Bażantarnia, Park Gen. Nieczuja-Ostrowskiego, Park Modrzewie, Park Traugutta, Park Dolinka i plac zabaw przy ul. Szarych Szeregów
- wylicza Dariusz Ostrowski, dyrektor Departamentu Gospodarki Miasta UM w Elblągu w informacji przygotowanej dla radnych.
Co więcej, jak podaj dyrektor, na terenie miasta wynajmowane są i ustawiane przenośne kabiny WC przez inne departamenty odpowiedzialne za organizację imprez i funkcjonowanie obiektów. Dotyczy to takich imprez jak: Dni Elbląga, Elbląskie Święto Chleba, Elbląska Noc Sylwestrowa, Dni Morza, Dzień Dziecka, „Kino pod Chmurką", Bieg Piekarczyka, czy Bieg Niepodległości.
Z WC skorzystać mogą również osoby odwiedzające elbląskie nekropolie. Przez cały rok na cmentarzu Agrykola znajdziemy 2 kabiny, a na cmentarzu Dębica 4. W okresie od 24 października do 3 listopada dostawianych jest tam kilkadziesiąt nowych toalet (4 szt. na cmentarzu Agrykola i 20 na Dębicy). Za te toalety odpowiedzialny jest Zarząd Zieleni Miejskiej.
Dostępne i czyste. Takie na pewno powinny być toalety publiczne. Te znajdujące się w Elblągu pozostawiają, czasami pozostawiają sporo do życzenia - uwagę na to zwróciła jedna z radnych, której takie uwagi przekazali elblążanie. Co na temat sądzą Czytelnicy info.elblag.pl? Piszcie w komentarzach.
Park Planty
ul.Rycerska
ul.Wodna
Park Traugutta
Park Modrzewie
Park Kajki
Park Dolinka
Czuję i to nie nosem, że zaraz będzie sporo podśmiechujek względem powyższej sprawy. Wydawałoby się, że to taka sprawa, którą można od razu załatwić a jednak urasta do problemu KOSMICZNEGO. Powiem tak, jest bardzo dużo głupot, dużych i małych, do załatwienia między Odrą a Bugiem, ale jeśli chociaż tę by się udało raz na zawsze, to przynajmniej by w koło ładnie pachniało. Pan Sławoj próbował drewnianymi budkami z serduszkiem unowocześnić życie włościan. Można powiedzieć, że prawie Mu się udało. Teraz na wsi rzadko kto chodzi za stodółkę. Za to z Wami mieszczuchami elbląskimi jest ciągle problem. Wciąż byście chcieli aby ktoś po was sprzątał a najlepiej żeby jeszcze podcierał. Jak już takie Pany jesteście, to Załatw sobie jeden z drugim pomagiera i niech po Was sprząta. Po psach już czasami widać właścicieli sprzątających to Ludziaki też niech sobie najmą taką służbę.
Koniecznie ;)
Postawcie przy centrum handlowym na Fromborskiej, bo tam jest potrzebny
To jedyna inwestycja w mieście zakończona sukcesem, co widać po minach inwestorów wychodzących z toytoy`a. I nawet mimo to że urządzenia nie są własnością miasta. W tych budkach można swobodnie, bez cenzury, wyrazić opinię o wszystkim, nawet o pracy władz magistratu.
Postawcie toi toi bliżej placu zabaw na dolince bo dzieci chodzą w krzaki. Jakie dziecko bedzie szło taki kawał drogi bo toaleta jest na początku przy schodkach na cmentarz.
Jest inna możliwość, a mianowicie zas.rane miasto. Szczalnia Małgorzaty miała być tężnią, a jest...
Publiczne toalety to temat, który – choć często pomijany – ma ogromne znaczenie dla jakości życia mieszkańców i funkcjonowania miast. Niestety, w wielu polskich miastach dostęp do nich jest mocno ograniczony, a w zamian stawia się Toi-Toie, które nie spełniają standardów higieny i wygody. Toi-Toie są rozwiązaniem tymczasowym, przeznaczonym głównie na place budowy, festiwale czy sytuacje awaryjne. Tymczasem w wielu miejscach stanowią one jedyną dostępną opcję, co jest zwyczajnie nieakceptowalne. Brak bieżącej wody, papieru toaletowego i wentylacji sprawia, że korzystanie z nich jest nieprzyjemnym, a często wręcz niehigienicznym doświadczeniem. W dodatku ich stan często pozostawia wiele do życzenia – są brudne, śmierdzące i rzadko sprzątane. Porównując to do krajów, które lepiej podeszły do tego tematu, widać, jak bardzo odstajemy. W Korei Południowej publiczne toalety są łatwo dostępne, darmowe i utrzymane w nienagannej czystości. Znajdują się w centrach miast, na stacjach metra, w parkach, a ich standard jest taki, że nikt nie waha się z nich skorzystać. Polskie miasta powinny pójść w tym kierunku – inwestować w ogólnodostępne, dobrze utrzymane toalety publiczne. To nie tylko kwestia komfortu, ale także higieny, zdrowia publicznego i podstawowego szacunku dla mieszkańców oraz turystów. Może warto, żeby temat ten w końcu stał się priorytetem dla radnych i władz miast.
Do NATURA – Zanim się komuś da PRAWO JAZDY to należy go przeszkolić a potem jeszcze przeegzaminować. Zbudowanie toalet nic nie da bez odpowiedniej edukacji a może należy wręcz zadbać o wydanie stosownych dokumentów uprawniających do korzystania z publicznych przybytków. Nie wierzę, że same zbudowanie PIĘKNYCH ŚWIĄTYŃ DUMANIA zmieni złe nawyki społeczeństwa. Taki TOJ-TOJ zawsze można zwyczajnie wężem pod ciśnieniem OCZYŚCIĆ.
jak te toi toie wygladaja to dobre do ustawiania w czasie imprez a nie na stale dziadostwo i tyle powinny stac normalne budowane jak ta na rycerskiej moze troche mniejsze ale porzadne kilka tych poniemnieckich zbudowanych rozwalili bo komus przeszkadzaly a teraz brakuje?
Toi toi jest dobry jako toaleta na place budów dla pracowników ale nie jako toalety publiczne dle nieszkańców, turystów. Jak w nich wygląda wystarczy skorzystać na cmentarzu przy Agrykola, smród, że trudno tam wejść a często i brud. W XXI wieku to wstyd dla miast, które prowadzą taki system. Toalety powinny być budowane, z obsługą, która by dopilnowała porządku i prawidłowego funkcjonowania ich.