Pod koniec zeszłego roku wydawało się, że jest duża szansa na to, by amfiteatr w parku Dolinka powrócił do dawnych lat świetności. Prezydent Wróblewski ogłosił, że Elbląg wspólnie z Kaliningradem będzie starał się o środki unijne na modernizację parku Dolinka, której częścią miała być również rewitalizacja obiektu. Niestety ograniczenia kwotowe w programie transgranicznym Polska – Rosja spowodowały, że amfiteatr wypadł z planów inwestycyjnych. Tymczasem wyłączony z użytku i ogrodzony płotem obiekt, od 2 lat czeka na rozbiórkę. Póki co jednak Miasto nie ma ten cel środków.
Amfiteatr w Parku Dolinka powstał w latach 70-tych XX wieku. Przez wiele lat stanowił plenerowe miejsce wielu imprez, koncertów i festynów. Od samego początku obiekt praktycznie nie przechodził żadnej gruntownej modernizacji. Z biegiem czasu spowodowało to, że nie spełniał on już wymogów do organizacji imprez masowych. W 2010 r. powstała dokumentacja projektowa rewitalizacji tego malowniczego miejsca. Miasto środki na jej przeprowadzenie zamierzało pozyskać z funduszy unijnych. Jednak, gdy nadarzyła się do tego okazja, Magistrat nie posiadał wystarczających środków na wkład własny.
Od połowy lipca 2015 roku, amfiteatr jest ogrodzony i wyłączony z użytku. Powodem jego całkowitego zamknięcia jest jego zły stan techniczny, który zagraża bezpieczeństwu użytkowników. Wykonana przez miejskich urzędników ekspertyza wykazała, że w najgorszym stanie są trybuny obiektu i chodnik znajdujący się tuż przed sceną. Sama scena i konstrukcja dachu, na szczęście nie stanowią bezpośredniego zagrożenia.
W związku z tym, administrator obiektu - Zarząd Zieleni Miejskiej w Elblągu, wystąpił do Urzędu Miejskiego z wnioskiem o jego rozbiórkę. Ta postępować miała sukcesywnie. W pierwszej kolejności rozebrane miały być trybuny. Ze względu na brak środków na ten cel w budżecie miasta, rozbiórka do tej pory jednak nie ruszyła. Czy ZZM ma ją w planach na ten rok?
Nadal nie otrzymaliśmy z Miasta żadnych środków na to, by nawet zlecić opracowanie dokumentacji projektowej na rozbiórkę obiektu. W kasie miejskiej nie ma na to pieniędzy
- przekazał nam Leon Budzisiak, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Elblągu.
Z tego powodu amfiteatr coraz bardziej zarasta i niszczeje. Pod koniec ubiegłego roku pojawiła się jednak nadzieja na jego modernizację. W listopadzie Urząd Miejski poinformował o wspólnej inicjatywie władz Elbląga i Kaliningradu, dotyczącej pozyskania środków unijnych na rewitalizację dwóch parków w obu miastach. W Elblągu dzięki środkom z programu transgranicznego Polska – Rosja planowana jest rewitalizacja Parku Dolinka, a w Kaliningradzie modernizacja zabytkowego kompleksu - Parku Aschmanna. W początkowej koncepcji elbląski Magistrat informował, że w ramach tej inwestycji, na Dolince stworzona zostanie między innymi strefa seniora, plac zabaw, boiska do siatkówki plażowej, stoły do ping-ponga i siłownia zewnętrzna. Znaczącym elementem tego projektu miała być również modernizacja amfiteatru. Niestety wypadła ona z planu.
Amfiteatr w pierwotnej wersji był brany pod uwagę. Niestety ze względu na znaczący koszt, Miasto musiało z niego zrezygnować, gdyż całe zadanie przekraczałoby wartość projektu, o którą można ubiegać się w ramach programu. W tegorocznym budżecie Elbląga na modernizację amfiteatru nie ma środków. Nie jestem także w stanie powiedzieć, jak będzie w przyszłości
- przekazała nam Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy Prezydenta Elbląga.
Tymczasem od lipca do października trwać będzie nabór wniosków do Programu Współpracy Transgranicznej Polska –Rosja 2014-2020, do którego Elbląg i Kaliningrad składać będą wspólny projekt na modernizację swoich parków. Jeżeli Miastu uda się pozyskać środki, to rewitalizacja Parku Dolinka mogłaby rozpocząć się w 2018 r. Maksymalny koszt projektu to 2,5 mln EUR. Dofinansowanie może wynieść nawet 90%.
"Amfiteatr w Parku Dolinka powstał w latach 70-tych" - pała z ortografii.
No p. Wróblewski, zrób pan jeszcze nikomu niepotrzebne kolejne torowisko tramwajowe. A po co mieszkańcom jakiś tam Amfiteatr i to na Dolince? Oj p. Wróblewski czy czujesz pan miasto?
Może Urząd Miasta pochylił by się nad tym Amfiteatrem na Dolince. Kiedyś było tak piękne miejsce i szeroko uczęszczane. A teraz tylko straszy. Jak jest tu opisywane było by to wspaniale miejsce na koncerty dla osób starszych, gdyż jest usytuowane w centrum miasta i jest dobry dojazd i dużo świeżego powietrze, zwłaszcza, ze jest to w szerokim plenerze. Zwracamy się do Urzędu Miasta o podjęcie decyzji i przychylenie się o odnowę w tej pięknej okolicy Dolinka tego Amfiteatru
Urząd Miasta - zróbcie wszystko aby przywrócić Amfiteatr w parku Dolinka. Przecież koncerty nie muszą odbywać się tylko i wyłącznie przy Kościele "Katedrze" św. Mikołaja - to nie jest poprawne miejsce na tego typu atrakcje. POLECAMY ODNOWIĆ PARK DOLINKA i tyle w temacie .
Klasyczne zaniechanie . Zawsze łatwiej machnąć stoły do ping ponga bo to i taniej i szybciej i bez większej fatygi niż rewitalizować obiekt typu amfiteatr . tylko co mamy (jeśli w ogóle) w zamian ? Równie niedoinwestowaną muszlę koncertową w Bażantarnii ? To są obiekty świadczące o charakterze miejsca , wpisane w jego historię i kapitalnym położeniu . Kto tego nie rozumie , chyba nie jest elblążaninem .
A może wypadałoby pogadać z kimś kto zna się na organizacji koncertów we współczesnych realiach? Amfiteatr na dolince to bezsens przekraczający wszelkie skale - brak zaplecza i miejsca na nie, kosmiczne koszta utrzymania obiektu nie czynnego przez większość roku, kiepska komunikacja, brak miejsc parkingowych, mała scena, mała widownia. Zobaczcie jak i w jakich miejscach buduje się współcześnie tego typu obiekty. Nie wspominając o tym, że podobnie jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk czy Poznań mamy już ekstra miejsce na imprezy - stare miasto! Blisko - stosunkowo nowoczesny - ratusz staromiejski z pełnym zapleczem, dobrze skomunikowane (dodatkowo z dużą ilością miejsc parkingowych). Amfiteatr na dolince jest nam potrzebny jak lotnisko w Radomiu - zbudować łatwiej niż utrzymać.
I najważniejsze - ludzie mili, czy wy myślicie, że wyremontujemy amfiteatr na dolince i gwiazdy będą się zabijać, żeby zagrać darmowy koncert i przebierać się w kontenerze? Chyba nie liczycie, że nagle na trudnym elbląskim rynku nagle wzrośnie ilość wydarzeń? Na dniach Elbląga rzeczywiście są tłumy, ale - po pierwsze - amfiteatr nie zmieści takiej publiki, - po drugie - imprezy biletowane albo się odwołuje, albo są na granicy opłacalności. Amfiteatr na pewno będzie miał mniej miejsc od HSW na Grunwaldzkiej, Teatru, czy Sali "Sąsiadów" w dawnym Pujanie, więc jakim sposobem to ma się opłacać przy konieczności wprowadzenia wyższych cen biletów? Załóżmy, że w optymistycznym wariancie uda się na dolince wygenerować 500 miejsc, przykładowo Maryla Rodowicz za koncert bierze około 35.000 zł,
Do tego technika sceniczna (nagłośnienie, światła etc.) załóżmy 10 000 zł w optymistycznym wariancie, do tego plakaty, reklamy, druk biletów, ochrona, toalety itp. - powiedzmy, że jesteśmy zdolnymi managerami i udało się nam to zamknąć w kolejnej 10 000 zł - daje nam to 55 000 zł - organizator chce coś zarobić, więc powiedzmy, że tak kocha nasze miasto, że bierze za to 5000 zł - razem 60 000 zł podzielić na 500 osób - cena biletu wychodzi 120 zł. Ilu chętnych znajdziecie? Tu nie ma miejsca na drugie Opole z pięciotysięczną widownią, czy zbudowany od podstaw obiekt w ostrudzie na 2500 - na nasypie nie poszalejecie z rozmiarem... Chyba, że dla zaspokojenia kompleksów zabierzemy dzieciom górkę z której zimą korzysta co dzień kilkaset dzieci.
do Kris.A kto chce tam organizować koncerty np. Lady Pank czy Jean Michel Jarre-a? Mamy w mieście sporo młodzieżówek i ich fanów, nie sądzę by potrzebowali super zaplecza na zmianę tzw.garderoby- a fani nie koniecznie muszą podjeżdżać super furkami z zapotrzebowaniem na ogromny parking. Więc mam propozycję, Kris- nie czujesz Elbląga- nie odzywaj się, kimkolwiek jesteś.
"Kris- nie czujesz Elbląga- nie odzywaj się, kimkolwiek jesteś." A kim ty jesteś, że walisz takie teksty? Uwierz, że czuję Elbląg dużo lepiej niż ty i zdaję sobie sprawę, że wyrzucenie kasy w błoto i branie sobie obciążenia finansowego na głowę to ostatnie czego moje miasto potrzebuje. Kasa miejska to nie jest studnia bez dna i dając kasę na utrzymanie amfiteatru, który nie zarobie na siebie zabierzemy elbląskim instytucjom kultury. Nie masz pojęcia o czym piszesz i robisz z siebie Bóg wie kogo. Taki z Ciebie patriota, że w imię swoich zachciewajek chcesz przysporzyć miastu problemów. Dla "młodzieżówek" można robić koncerty na światowym poziomie w przynajmniej 10 lokalizacjach nie wyrzucając milionów na budowę zbędnego obiektu i kolejnych milionów na utrzymanie.