42-letni pracownik jednego z elbląskich zakładów zmarł nagle po zakończeniu zmiany. Prokuratura bada okoliczności śmierci mężczyzny. Znane są już wyniki sekcji zwłok, jednak wciąż nie ustalono, co doprowadziło do zgonu. Śledczy sprawdzają m.in. wątek zatrucia czadem.
Do tragicznego zdarzenia doszło 11 marca na terenie jednej z elbląskich firm. Mężczyzna źle się poczuł tuż po zakończeniu zmiany, gdy szykował się do wyjścia z zakładu. W pewnym momencie stracił przytomność. Na miejscu prowadzono resuscytację, jednak życia 42-latka nie udało się uratować.
O zdarzeniu, kilka dni po tragedii, poinformował redakcję jeden z pracowników firmy przy ul. Stoczniowej. – Żaden z pracowników zakładu nadal nie wie, jaka była przyczyna śmierci – podkreślił. Informację potwierdziła policja. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Elbląska prokuratura prowadzi postępowanie, które ma wyjaśnić przyczynę śmierci 42-latka. Przeprowadzono sekcję zwłok, a śledczy zapoznali się już z jej wynikami.
W dniu 21 kwietnia wpłynęła opinia z sekcji. Biegły wskazał jako przyczynę zgonu ostrą niewydolność krążeniowo-oddechową. Jednak ani sekcja, ani wyniki badań histopatologicznych nie wyjaśniają, co było bezpośrednią przyczyną tej niewydolności
– informuje prokurator Ewa Ziębka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Jak ustalono, w pomieszczeniu, w którym przebywał mężczyzna, stwierdzono podwyższone stężenie tlenku węgla. Na tym etapie nie wiadomo jednak, czy miało ono związek ze śmiercią 42-latka.
Postępowanie w tej sprawie nadal trwa. Konieczne będzie uzyskanie dodatkowej opinii biegłych, które pozwolą wskazać, co doprowadziło do śmierci 42-latka
– dodaje prokurator Ziębka.









Dawać to globalne ocieplenie.