Jaki był realny koszt zakupu i dystrybucji ciepła w Elblągu w pierwszym półroczu w porównaniu do założeń? O to dopytuje radny Rafał Traks.
Na mocy podpisanego 12 września 2024 r. aneksu Zarząd EPEC zmienił treść umowy głównej wydłużając termin wybudowania i uzyskania ostatecznej decyzji o pozwoleniu na użytkowanie dla Inwestycji KG do 31 grudnia 2026 r. - Wydłużenie procesu inwestycyjnego do końca 2026 r. zmusiło system do dłuższego bilansowania zapotrzebowania za pomocą Kotłowni Rezerwowo-Szczytowej – stwierdził Rafał Traks.
W związku z tym radny dopytywał o koszty ciepła. - Jaki był realny koszt zakupu i dystrybucji ciepła w Elblągu w pierwszym półroczu 2026 r. w porównaniu do założeń, które miały obowiązywać po uruchomieniu silników gazowych? - pytał.
O ile więcej w ujęciu globalnym dla sieci zapłacili mieszkańcy w swoich taryfach z powodu tego przesunięcia o 12 miesięcy?
- dodał Rafał Traks.
Prezydent Elbląga Michał Missan stwierdził, że „pytania zawierają tezę, jakoby mieszkańcy zapłacili w swoich rachunkach więcej z powodu przesunięcia terminu realizacji inwestycji”.
Teza ta jest nieuzasadniona i nie znajduje oparcia w stanie faktycznym i danych posiadanych przez EPEC. Nie jest możliwe porównanie realnych kosztów zakupu i dystrybucji ciepła do założeń mających obowiązywać po uruchomieniu silników gazowych. Wpływa na to zbyt duża liczba zmiennych oraz dynamicznych czynników kształtujących ceny na rynku energii
– zaznaczył Michał Missan.
Zdaniem Prezydenta Elbląga rzetelne określenie, jaki byłby rzeczywisty koszt zakupu ciepła oraz wysokość taryf dla odbiorców, gdyby inwestycja kogeneracyjna została uruchomiona wcześniej miałoby charakter wyłącznie hipotetyczny i wymagałoby przyjęcia szeregu założeń dotyczących m.in. cen paliw, kosztów eksploatacji nowego źródła, wielkości produkcji energii elektrycznej i ciepła w kogeneracji, poziomu wsparcia wynikającego z systemu aukcyjnego, a także przyszłych decyzji taryfowych Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.
- Z tego względu nie jest możliwe jednoznaczne określenie, o jaką kwotę, jeśli w ogóle, zmieniłyby się koszty ponoszone przez odbiorców ciepła w pierwszym półroczu 2026 r. Niezależnie od harmonogramu inwestycji, w omawianym okresie wprowadzone zostały obniżki cen ciepła. Obniżeniu uległy zarówno ceny EKO jak i EPEC. W efekcie, od 1 września 2025 roku rachunki za ciepło dla mieszkańców Elbląga spadły o ok 10 proc. - podkreślił Michał Missan.










To już zaczyna być żałosne bo do śmiechu tu już nie jest. Kompromitują się wszyscy kolejni włodarze. Admin opisz kto zarządza ciepełkiem . A Balczun tyle mówi o spółkach ale jego zalecenia nie mają zastosowania w Elblągu. Choć to minister z KO Panie Prezydencie uważa Pan ze jest dobrze. To czemu jest tak żle ?.
Kpiny cdn...
Panie Nissan, przez ostatnie pół roku sprawiał pan pozytywne wrażenie, ale kolejna pana wypowiedź wskazuje że najlepiej się pan czuje w szambie. Na nieróbstwo na 1 Mają znalazł pan rurę i ochoczo "pomógł" temu kto wygrał przetarg i niczego się nie bał. Teraz dostanie większą kasę i termin o rok przesunięty, bo "rura". Panie Nissan, mieszkańcy wiedzą kto jest rura, a nawet trzy. Teraz mówi pan że buduje elektrociepłownię i nie zna jej założeń technicznych? Niepełnosprawność i nieodpowiedzialność? Jak pan podpisał wynik przetargu i umowę wykonawczą? Podobnie z nabrzeżem Stella Novak. Czy pan panuje nad miastem? Czy ma pan wewnętrzne poczucie obowiązku, odpowiedzialności, przyzwoitości? Wiemy, że epec jest schroniskiem specjalnej troski dla znajomych królika i prosiaczka, ale żeby pan wygłaszał publicznie takie bzdety? Czy w swoim domu też pan każe coś budować i ochoczo podwyższa korzyści wykonawcy oraz nie wie jaki będzie efekt dzieła? Panie Nissan, żal mi pana bo da się pan lubić, ale dość! To ja zapłacę za to że pan bezodpowiedzialnie realizuje swoje dziecięce marzenia " ja kcem i bendem". Jesteś, to wreszcie pracuj.
Macie Missana, jak te całe KO, teoretycy, praktycy zerowi, zerujacy na propagandzie. Wyniki widać gołym okiem od trzech lat... Co do remontu torów, wiadomo Gdańsk i Warszawa inna liga, ale tam wybierają firmy i lecą z robotą do późnych godzin a w Warszawie na alejach jerozolimskich, nawet w nocy działają, u nas 500m torów nie mogą skończyć w normalnym terminie. Takie firmy wybieramy. Gdy skończą, napewno będzie to bubel,zastanawiam się jak to będzie z mostem Wyszyńskiego, strach pomyśleć! Dodam Prince polo, cha odwołać, dość ludzie mają tych kłamców przebranych...
Każdy wykonawca rozlicza inwestycję etapami - zapłacone , robi następny etap - jeśli nie stoimy i czekamy na przelew. Wtedy za opóźnienie nie płaci się kar umownych. Nikt rozsądny nie narazi firmy brak płynności z powodu zamawiającego bo skończy tak jak Mostostal Warszawa gdzie jest brak płatności za wykonane prace na pół miliarda złotych ze strony Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad. Firma broni się przed upadłością - zlega dostawcom materiałów i podwykonawcom, który za chwile będą się bronić również przed upadłością. Już to przerabialiśmy za pierwszego her Tuska - słynna scena zapłakanego przedsiębiorcy " i co ja teraz dzieciom i żonie powiem, że jesteśmy bankrutami i idziemy pod most? Mam tu wszystkie faktury za wykonaną pracę - żadna nie jest zapłacona! " - pamiętacie Nowak i spółka?
O czym mówisz Ste Fanie? Ja patrzę z punktu płatnika - kto zawiera umowę i nie wie co podpisał? Czy podpisujący umowy ze zwwycięzcą przetargu podpisał by taką na remont czy budowę swojego domu? Jaki inwestor ( poza publicznym) daje 2- 3 razy więcej czasu i kasy niż w umowie? Na 1Maja mija pół roku i żywej duszy. Tam to nie jest nawet manufaktura. Wszędzie w sektorze publicznym jest świadomie wpisywana w umowy dojarka. Jeżeli dojarka się zacina, to trzech fachowców inwestora znajduje pokrzyżacką rurę i dojarka doi podwójne cyce. Inwestor ogląda każdą złotówę że wszystkich stron zanim ją wydać. Kto przedłuża pracę w wykopie do kwietnia skoro w lato nikt tam nie pracuje a w zimę będzie? Trzeba by CBA zlikwidowało dojarki w sektorze publicznym. Na razie mamy ukrę , bankomaty i dojarki.