11 listopada przy ul. Kościuszki doszło do porwania 17-letniego elblążanina. Wychodzący ze sklepu mężczyzna został uderzony w głowę, wciągnięty do samochodu i uprowadzony przez nieznanych sprawców. Ci wywieźli go w ustronne miejsce. Związali mu ręce żyłką, grozili śmiercią, bili i dusili, straszyli również, że go zakopią lub utopią.
Według ustaleń śledczych sprawcy mieli żądać od rodziny chłopca okupu za jego wydanie. Jednak uznali, że lepszym dla nich wyjściem będzie wypuszczenie porwanego, który miał wynosić z rodzinnego domu pieniądze oraz kosztowności, a zaraz po tym przekazywać je porywaczom w określonym miejscu i czasie.
- Po czterech godzinach gehenny, przerażony i wycieńczony chłopiec został uwolniony. Jednak zachował zimną krew i jeszcze tego samego dnia o całym zajściu powiadomił elbląskich policjantów – informuje Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Śledczy mieli więc czas na zorganizowanie zasadzki na mężczyzn, gdyż spotkanie z porywaczami wyznaczyli chłopcu na 13 listopada na ulicy Wojska Polskiego w Elblągu.
Zgodnie z ustaleniami o godzinie 17.00 pokrzywdzony położył torbę foliową w umówionym miejscu. Wówczas pojawił się pierwszy z porywaczy, który w pościgu został zatrzymany przez policjantów kryminalnych. Okazał się nim 21-letni Marcin S. (pseudonim „Sieniak”).
- Był agresywny i stawiał opór – informuje Jakub Sawicki. - Kolejne zatrzymanie miało miejsce 14. listopada w podpasłęckiej miejscowości Marwica, gdzie został zatrzymany 35-letni Zbigniew Ł. Następnych dwóch sprawców 25-letni Marcin B. (pseud. „Wąs”) oraz 24-letni Damian D. (pseud.”Dolar”) zostało zatrzymanych 17. listopada na ulicy Morszyńskiej w Elblągu.
Renault laguna, którą jechali, podobnie jak dwa inne samochody porywaczy: opel vectra oraz vw passat, który posłużył do porwania 17-latka, trafiły na policyjny parking. Wszyscy zatrzymani złożyli wyjaśnienia i przyznali się do porwania. Wobec nich sąd zastosował areszt tymczasowy na okres 3 miesięcy.
W policyjnych kartotekach figurowali jako sprawcy rozbojów, pobić, kradzieży, a nawet napadu na listonosza. Teraz sąd karny zadecyduje o ich dalszym losie. Odpowiedzą teraz z art.252§1kk. Za wzięcie zakładnika w celu zmuszenia do określonego działania grozi im kara pozbawienia wolności nie krótsza niż 3 lata, gdzie górna granica wynosi lat 15.
gratulacje dla policji , ale tych ludzi powinno się spalić a nie utrzymywać z moich podatków...
Brawo dla chłopaka za odwagę i powiadomienie odpowiednich organów ścigania!!!!! Tych debili co chcieli zostać bandytami, ganksterami powinno się ukarać przykładnie tak aby żadnemu innemu idiocie nie przyszło tworzyć gangu na wzór Kulawego! Swoja drogą, ze na mnie tacy frajerzy nie mogą trafić? Twarze opublikować i nazwiska z imionami tak aby społeczeństwo napietnowało ich i rodziny!!!!
To śmierdziele w pierd......im ile wejdzie
pokazać twarze debili!
Znajome zdjecie to ten sam ktory chcial podpalic lokal na brzozowe he
po wyroku powinni pokazać mordy tych sk.....ów! Jacyś zaczepiani ludzie - jeśli tu są jacyś ludzie Wrzaski awantur w wódczanej malignie Czy rozumiesz choć trochę logikę tych czynów? Nie ma litości dla sk....ów! Nie ma litości Dla sk....ów nie ma litości!
Mieli wyroki za pobicia i napad na listonosza, a wciąż chodzą na wolności i terroryzują kolejne ofiary śmiejąc się z tego żałosnego Polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Za każde przestępstwo powinni od każdego przestępcy przymusowo pobierać po jednym narządzie na cele transplantacji. A recydywiści od których pobrano by już wszystkie możliwe narządy do przeszczepu powinni żywcem trafiać do piachu. I w ten sposób szpitale miały by narządy do przeszczepów, przestępczość by spadła o 90%, i w więzieniach zrobiło by się luźniej o połowę.
brawo dla tego chłopaka i dla policji że stanęła na wysokości zadania! w Polsce prawo mamy słabe! czemu odpowiedzą tylko z jednego paragrafu za porwanie? powinno im się zsumować i dołożyć pobicie czyli uszkodzenie ciała no i za recydywę powinni dostać więcej!
pedały