Środa, 19.08.2026, Imieniny: Konstancja, Emilia, Julian
Nie masz konta? Zarejestruj się »
zdjęcia
filmy
baza firm
reklama
Elbląg » artykuły » artykuł z kategorii POLICJA

Oliwier nadal czeka na sprawiedliwość. Mija rok od tragicznej śmierci 19-latka

19.08.2026, 18:00:00 Rozmiar tekstu: A A A
Oliwier nadal czeka na sprawiedliwość. Mija rok od tragicznej śmierci 19-latka
Fot. archiwum redakcji/zdjęcie z marszu upamiętniającego Oliwiera

– To trwa już bardzo długo. Czas mija, prokuratura podaje kolejne terminy, a nikt nie poniósł konsekwencji – mówi mama 19-letniego Oliwiera z Elbląga. Chłopak zmarł rok temu po interwencji policji. Sprawa wciąż budzi ogromne kontrowersje, a śledztwo po raz kolejny zostało przedłużone.

 

 


Minął rok od tragicznej śmierci 19-letniego Oliwiera z Elbląga. Mimo upływu czasu nadal nie wiadomo, co dokładnie doprowadziło do jego śmierci i czy ktoś poniesie za nią odpowiedzialność. Śledztwo prowadzone przez toruńską prokuraturę zostało po raz kolejny przedłużone, tym razem do 19 grudnia. Prokuratura jednocześnie konsekwentnie odmawia informowania mediów o szczegółach postępowania, z uwagi na jego charakter. Nadal nieznana pozostaje więc przyczyna śmierci chłopaka. Na tę odpowiedź cały czeka mama Oliwiera.

 

 

 

To była bezsensowna śmierć. Moje dziecko zginęło bez powodu, bez przyczyny, przez sztuczną nagonkę sąsiada. Policja, zamiast najpierw zweryfikować powód tej interwencji, ślepo mu uwierzyła, pozwalając uczestniczyć również w samym zatrzymaniu. Będę walczyła o sprawiedliwość dla syna. Obiecałam i dotrzymam słowa, ale są momenty, że jest mi bardzo trudno. Czas mija, prokuratura podaje kolejne i kolejne terminy, a nadal nikt nie poniósł konsekwencji

– mówi pani Aleksandra.

 

 

 

Mama 19-latka liczyła, że po roku od tragedii będzie znała przynajmniej wyniki badań dotyczących przyczyny śmierci syna. – Co miesiąc dzwonię do Zakładu Medycyny Sądowej z zapytaniem o tę opinię biegłego. Miało to być zakończone do 31 lipca. Teraz jest przedłużone do sierpnia więc czekam. Ja sobie nie wyobrażałam, że po 12 miesiącach nie będę miała opinii o przyczynie śmierci mojego syna. To trwa bardzo długo. Rozumiem, że prokuratura chce działać rzetelnie, ale to chyba trochę nie tak idzie – mówi.

 

 

 

Rocznica śmierci była dla pani Aleksandry wyjątkowo trudnym momentem. Mimo żałoby deklaruje, że nie zamierza rezygnować z walki o wyjaśnienie sprawy.

 

 

 

Nie chcę wchodzić w kompetencje prokuratora, może wie, co robi. Mam nadzieję, że chodzi po prostu o to, żeby nie zdradzać podejrzanym szczegółów i żeby się przygotować. Na to liczę, choć w głębi serca mam obawy. Zostaje mi czekać. Będę cierpliwa, nie ma takiej opcji, żebym odpuściła

– mówi.

 

 

 

– Ta rocznica była bardzo, bardzo trudna. Wszystko wróciło ze zdwojoną siłą. Żyję, bo mam misję i ona mnie właśnie trzyma przy życiu. Na razie liczę, że to [śledztwo - przyp. red.] pójdzie w dobrym kierunku, że winni odpowiedzą za śmierć mojego syna. Tego się trzymam – dodaje.

 

 

 

Przypomnijmy. Do tragedii doszło w nocy z 14 na 15 sierpnia ubiegłego roku. Według informacji przekazanych wówczas przez policję patrol został wezwany z powodu agresywnego zachowania młodego mężczyzny. Funkcjonariusze twierdzili, że już podczas interwencji 19-latek miał zaatakować policjantów. Wobec Oliwiera użyto gazu pieprzowego i pałki służbowej, a następnie założono mu kajdanki. W obezwładnianiu uczestniczyły również osoby postronne. Policja informowała, że w chwili przekazania 19-latka ratownikom medycznym był on przytomny. Karetka została wezwana z powodu utrzymującego się stanu pobudzenia mężczyzny oraz podejrzenia, że może znajdować się pod wpływem środków odurzających. Oliwier zmarł następnego dnia w szpitalu.

 

 

 

Z dokumentacji medycznej, do której po śmierci chłopaka dotarły media, wynikało jednak, że do szpitala trafił nieprzytomny, po dwukrotnym zatrzymaniu krążenia. Na jego ciele miały znajdować się również liczne zadrapania i siniaki.

 

 

 

Wątpliwości dotyczące przebiegu interwencji pojawiły się po publikacji w sieci szokujących nagrań z interwencji i chwil ją poprzedzających. Wskazują one na to, że całe zajście miało się zacząć od tego, że Oliwier chciał wejść do klatki schodowej swojego bloku. Miał mu to uniemożliwić jeden z sąsiadów, który wydaje się być agresorem. Pojawiły się informację, że mężczyzna ten miał uderzyć Oliwiera. Później, wspólnie z innymi osobami postronnymi, uczestniczył on również w przytrzymywaniu chłopaka podczas interwencji. Na filmie słychać także, że 19-latek miał problemy z oddychaniem.

 

 

 

Mama Oliwiera uważa, że policjanci zbyt łatwo przyjęli wersję sąsiada.

 

 

 

Nikt nie zwrócił uwagi, że syn jest pobity, tylko uwierzyli temu agresorowi. Uwierzyli, że to mój syn skakał po samochodach, nie weryfikując tego. Przecież widać na samych kamerkach osiedlowych, bo te nasobne jeszcze nie były włączone, że on wcale nie uciekał przed nimi, on stał. Coś im tam powiedział, odwrócił się i dostał w głowę. No i wtedy zaczął uciekać. Ja nie widziałam tam żadnej agresji. To była reakcja obronna. On był pobity, więc może nawet nie za za bardzo wiedział, o co chodzi, co się dzieje

– przekonuje.

 

 

 

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie ewentualnego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy podczas stosowania środków przymusu bezpośredniego. Do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów. Sprawę zachowania funkcjonariuszy uczestniczących w interwencji mialo również wyjaśnić postępowanie dyscyplinarne policji. Jak mówił w programie TVP „Reporterzy” podkom. Tomasz Markowski, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie, dwóch policjantów, którzy przyjechali jako wsparcie, zostało uniewinnionych. Dwóch funkcjonariuszy z pierwszego patrolu ukarano natomiast naganami.

 

 

 

Jedyne zarzuty, jakie postawiono policjantom, dotyczą zbyt długotrwałego przybrania osoby do pomocy. Na podstawie przepisów ustawy o policji oraz rozporządzenia wykonawczego do tej ustawy mieli prawo przybrać osoby do pomocy

– mówił w programie podkom. Tomasz Markowski.

 

 

 

Pani Aleksandra nie ukrywa, że takie tłumaczenie jest dla niej niezrozumiałe. – Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie stwierdził, że jedyna nagana jest dla funkcjonariuszy z pierwszego patrolu tylko za to, że osoby przybrane do pomocy zbyt długo przytrzymywały mojego syna. Twierdzi, że to było zgodne z prawem i że osoby postronne mogły w tym uczestniczyć, powołując się na ustawę o policji, na artykuł 22. W tym artykule jest napisane, że można przybrać osoby do pomocy, ale na wyraźne polecenie, żądanie czy prośbę funkcjonariuszy. Na nagraniu, na którym były już włączone kamerki nasobne, nie ma słowa od policji, żeby sąsiedzi pomogli. To wręcz oni wyszli z inicjatywą, biegnąc i krzycząc: „Pomóc wam? Pomóc wam?”. Nie ma słowa: „Pomóżcie”. Jeden łapie za nogi, drugi za szyję, przyciska, gniecie, a jedyna nagana jest za to, że zbyt długo pozwolili go przytrzymywać – mówi.

 

 

 

Pytania budzi również kwestia kamer nasobnych. Funkcjonariusze nie mieli ich włączonych na początku interwencji, choć policjanci powinni rejestrować swoje działania. Nie zostali jednak za to ukarani.

 

 

 

– W każdej sytuacji policjanci powinni włączać kamerki natychmiast. Tutaj mamy do czynienia z dynamiczną sytuacją. Włączyli kamerkę, kiedy mieli sposobność – podkreślił rzecznik KWP w programie „Reporterzy”.

 

 

 

Do sprawy będziemy wracać.

Natasza Jatczyńska
Wyślij wiadomość do autora tekstu

Oceń tekst:

Ocen: 0

%0 %0


Komentarze do artykułu (5)

Dodaj nowy komentarz

  1. 1
    --4
    ~ Plotki głupie
    3 godziny temu

    Po co udostępnić sie ? Swoje sprawa .

  2. 2
    0
    ~ VxV
    3 godziny temu

    Mateusz Morawiecki rozważa współpracę z PSL i SLD i 2050. zostało mu jeszcze do kompletu PO

  3. 3
    +5
    ~ Realia tego kraju
    2 godziny temu

    Każdą taką sprawę należy nagłaśniać, widać na km , ze prawda nie jest na rękę pewnym kręgom, ale zmieniają się czasy, zmieniają się ludzie , zmieniają się stanowiska i zmienia się władza i wtedy zazwyczaj prawda ujrzy światło dzienne a zwlaszcza zaniedbania i zaniechania w sprawie! Dla ludzi to tylko jakiś kolejny człowiek i kolejna sprawa , dla matki to syn !!!!!! Tylko w serialu Gliniarze dobro zwycięża, a mendy dostają karę , w rzeczywistosci widzimy jak działają te instytucje dla zwykłego obywatela .....

  4. 4
    +5
    ~ Arc
    2 godziny temu

    Tylko nagany dla gliniarzy i tylko za to, że długo ścierwa sąsiedzkie trzymały chłopaka - a gdzie kara za zamordowanie chłopaka?!?!?!?! Jak ma matka chłopca nie bać się o rzetelność postępowania prokuratury, jak jest śledztwo z bez wyraźnych przyczyn w kółko przedłuzane o nic się nie dzieje a gliny oczyszczają swoich z zarzutów zamiatając sprawe pod dywan. Ps. niech Pani nie odpuszcza, jestesmy z Panią, każdy kto miał z tym morderstwem coś negatywnego w czynach (także ci co zamiatają pod dywan) powinni odpowiedzieć za to - bez tego policja będzie postrzegana jako zwykłe ZOMO!

  5. 5
    +1
    ~ VxV
    Godzinę temu

    Tylko głosowanie na Patriotów Polskich jest w stanie tak zmienić prawo. Aby winni odpowiadali karnie i finansowo w ekspresowym tempie, aby sprawy nie ulegały przedawnieniu

Redakcja serwisu info.elblag.pl nie odpowiada za treść komentarzy i treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.
Jeśli chcesz z nami tworzyć serwis napisz do nas e-mail.


Regulamin komentowania artykułów w serwisie info.elblag.pl

W trosce o kulturę i wysoki poziom debaty w serwisie info.elblag.pl wprowadza się niniejszy Regulamin.

  1. Komentujący umieszczając treści sprzeczne z prawem musi liczyć się, że może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.
  2. Komentarze dodawane przez czytelników służą prowadzeniu poważnej i merytorycznej dyskusji na temat zamieszczonych wiadomości oraz problemów z nimi związanych.
  3. Czytelnicy mogą umieszczać informacje i opinie niezwiązane z treścią artykułów dla istotnych powodów (np. poinformowanie innych czytelników o wydarzeniach).
  4. Zabrania się dodawania komentarzy: wulgarnych, obraźliwych, naruszających dobra osobiste osób trzecich lub zawierających treści zabronione przez prawo.
  5. Celem komentarzy nie jest prowadzenie jałowych sporów osobistych między czytelnikami.
  6. Wszystkie wpisy stojące w sprzeczności z powyższymi warunkami będą niezwłocznie kasowane w całości bądź w części.
  7. Redakcja interpretuje Regulamin i decyduje, które wpisy, komentarze (lub ich części) należy usunąć i dokona tego w możliwie jak najszybszym czasie.


Właścicielem serwisu info.elblag.pl jest Agencja Reklamowa GABO

Copyright © 2004-2026 Elbląski Dziennik Internetowy. Wszystkie prawa zastrzeżone.


0.81369709968567