Czwartek, 18.01.2018, Imieniny: Piotr, Malgorzata
Nie masz konta? Zarejestruj się »
zdjęcia
filmy
baza firm
reklama
Elbląg » artykuły » artykuł z kategorii WYWIADY

Robert M.: Nie ma planu B i nigdy go nie będzie

06.08.2012, 20:00:31 Rozmiar tekstu: A A A
Robert M.: Nie ma planu B i nigdy go nie będzie
źródło: www.eska.pl

W piątek, 3 sierpnia, na dziedzińcu Galerii El elblążanie rozpoczęli świętowanie Dni Elbląga. Najbardziej oczekiwaną gwiazdą wieczoru był Robert M., który jedynie dla info.elblag.pl, tuż przed wejściem na scenę, zgodził się udzielić wywiadu.

Pierwszy wieczór rozpoczynający Dni Elbląga nazywany jest wieczorem muzyki klubowej. Ale czy Ciebie można nazwać artystą grającym muzykę klubową?

Muzyka, którą obecnie wykonuję to zdecydowanie pop. Myślę, że wszyscy artyści, którzy dzisiaj tu grają to nie są artyści muzyki klubowej. To jest muzyka pop, komercyjne wydanie.

W dzisiejszych czasach tak niewiele trzeba by z jednego stylu trafić do drugiego.

Dokładnie. Dzisiaj słuchając czegoś już nie wiadomo do końca czy to jest muzyka klubowa czy nie.

Nie mogę nie zapytać o Dni Elbląga.

To fajna sprawa. Jest super, ale muszę przyznać, że strasznie jestem zaskoczony miejcówką. Nie spodziewałem się, że to będzie galeria sztuki. Jadąc tu myślałem, że to jest galeria handlowa i na dachu, na parkingu jest impreza. To było bardzo miłe zaskoczenie.

Wróćmy do muzyki. Nad czym teraz pracujesz? Możesz powiedzieć coś więcej o projekcie Rozbójnik Ali Baba?

Nowa płyta będzie dopiero w przyszłym roku, ale single będą wychodzić systematycznie. Teraz przygotowuje nowy projekt muzyczny pod pseudonimen Ali Baba. Będzie to zupełnie inna muzyka niż ta firmowana przez markę Robert M.

Czyli jaka?

Ciężko mi jest to wytłumaczyć.

Bardziej pójdziesz w hip-hop?

Dokładnie. Pójdzie to w taką stronę. Będzie bardziej niszowe. Trzeba poczekać, żeby to ocenić. Ciężko mi na dzień dzisiejszy to sprecyzować.

Internet to niesamowite źródło dostępu do prawie wszystkiego i wszystkich. W jednym z wywiadów wspomniałeś, że jest to Twój sposób na nawiązanie kontaktu, współpracy z różnymi artystami. Z kim chciałbyś jeszcze współpracować?

Wszyscy, z którymi chciałbym współpracować, współpracuję. Fajne jest to, że mogę się spełniać ze współpracą z artystami, których cenie i szanuję od lat i też tych artystów zaprosiłem na projekt Ali Baba. Cieszę się, że przyjęli zaproszenie. Połowa płyty jest generalnie skończona i to jest fajne.

Możesz zdradzić kogo między innymi będziemy mogli usłyszeć na Twojej nowej płycie?

Nie bardzo jeszcze mogę zdradzić. Mogę jedynie powiedzieć, że są to bardzo znaczący artyści.

Polscy czy zagraniczni?

Polscy. Cała płyta będzie po polsku. To będzie zupełnie coś nowego i strasznie się tym projektem jaram.

Kiedy skończy się praca nad tym projektem?

Projekt będzie prawdopodobnie w tym roku, ale na razie jeszcze nie chce wydawać płyty, bo do końca nie wiem, co bym jeszcze chciał wydawać jako Robert M., czy pójść w jeszcze większy pop, czy mniej tanecznie. Na dzień dzisiejszy nie jest to jeszcze sprecyzowane, w którą stronę chce iść, a też nie chcę robić dwóch rzeczy na raz. Wolę zabrać się za jedną i zrobić ją dobrze, a potem za drugą. Kończymy jeszcze film dokumentalny, który będzie wydany we wrześniu, październiku. Paweł Grabowski, który robi ten film pracuje nad nim już dwa lata, więc marze, żeby to się skończyło, bo to też pochłania dużo pracy. Mam mnóstwo rzeczy na głowie, które muszę poukładać, żeby iść dalej.

Jesteś dość nietypowym artystą. Zazwyczaj polscy artyści robiąc karierę w Polsce chcą iść dalej i starają się zrobić karierę za granicą. Ciebie za granicą grają największe stacje muzyczne, odbywasz tam trasy koncertowe. Jak się czułeś, kiedy rok temu w rodzimym kraju zdobyłem nagrodę za debiut roku?

Dobrze, bo nigdy nie wchodziłem do mejnstrimu i tak naprawdę w pop wszedłem trzy lata temu i od tamtej pory w nim jestem. Kiedy zajmowałem się inną muzyką, w Polsce jeszcze jej nie było. Ciężko mówić czy ta muzyka teraz by się w Polsce przyjęła. Jestem zadowolony z tego, co robię. Moja muzyka, jeśli chodzi o markę Robert M., nie jest ambitna, nie niesie za sobą jakiegoś przesłania. To jest tylko fajna muza imprezowa. To wszystko.

Słyszałam, że sam masz okresy, w których bez przerwy słuchasz tylko jednego artystę, a po paru miesiącach zaczynasz słuchać kogoś innego. Na czym to polega?

Na tym, że ja chcę dokładnie poznać artystę, którym się fascynuję. Jak się zajaram czymś, to muszę tego dużo słuchać, chcę śledzić i posprawdzać wszystko. To mi zawsze zajmuje dużo czasu.

Interesuje Cię wtedy też jego życie, zwyczaje?

Nie. Chodzi mi tylko i wyłącznie o muzykę, żeby wszystko było przeze mnie dokładnie sprawdzone, żeby wiedzieć, kto robi dla niego muzykę, kto zajmuje się produkcją, jakie są jego starsze piosenki, jak się rozwijał z biegiem lat. Interesuję mnie całościowo, a nie, że się czymś człowiek zajara, sprawdzi tylko jedną piosenkę, która go zaciekawi i już nie interesuje go dalsza kariera tego artysty.

To czego obecnie słuchasz?

Teraz bardzo intensywnie Paloma Faith. To jest wokalistka, którą się teraz jaram na maksa. To jest pop, ale ambitny. To jest mistrzostwo świata. Musicie ją sprawdzić. Teraz wydała nowy singiel. Nie podobają mi się jej wcześniejsze piosenki, ale może to i dobrze. Muszę się odsłuchać. Często jest tak, że słuchasz czegoś i od razu Ci się podoba, to potem szybko Ci się to nudzi. Jak spróbujesz płytę jakiegoś artysty i ona na początku nie jest bardzo do przyjęcia, to zazwyczaj zostaje na dłużej w Twojej głowie.

Artyści często mówią, że podczas koncertów to publiczność daje im energię i moc by robić to, co robią. Czy tak jest z Tobą?

Ja oprócz tego, co robię nie mam nic w życiu i to jest dla mnie wszystko. Nie ma planu B i nigdy go nie będzie. Czy oni mi dają energię? Nie, oni mi dają wszystko.

Gdyby Cię nikt nie słuchał dalej byś robił swoje?

Myślę, że jakikolwiek artysta by nie był to ma swoją słuchalność. Jedni mają większą, inni mniejszą, ale każdy ma swoich odbiorców. Każdy, kto robi muzykę, czy jakąkolwiek formę sztuki, ma swój elektorat.

Ty ze swoimi fanami masz niezwykły kontakt. Za pomocą facebook’a, na którym masz ponad 333 tys. fanów, na bieżąco opisujesz to, co robisz, łącznie z tym, że się nudzisz. Dlaczego?

To są ludzie, którzy przychodzą na moje koncerty, kupują bilety, moje płyty. Ja żyję z moich fanów, bo tak to wygląda i cieszę się, że mogę być jednym z nielicznych artystów z pop’ie w Polsce, który ma świadomy elektorat. Oni wiedzą o mnie i o mojej muzyce wszystko. Większość moich fanów to nie są ludzie, którzy dzisiaj słuchają Roberta M., jutro kogoś tam, a za miesiąc jeszcze kogoś innego. Są ze mną cały czas i to rośnie. To jest fajne.

Jesteśmy przed koncertem, więc niestety nie mogę zapytać o elbląską publiczność, ale mam nadzieję, że zarówno dla nich, jak i dla Ciebie będzie to niezapomniany wieczór.

Też mam taką nadzieję.
 

Kamila Jabłonowska
Wyślij wiadomość do autora tekstu

Oceń tekst:

Ocen: 4



Komentarze do artykułu (2)

Dodaj nowy komentarz

  1. 1
    +4
    ~ Ader
    Wtorek, 07.08

    " Mejnstrimu" ???

  2. 2
    0
    ~ mjuzik
    Wtorek, 07.08

    Śmiem twierdzić, że jeśli artysta poproszony o opisanie swojego nowego projektu muzycznego odpowiada wymijająco "Ciężko mi jest to wytłumaczyć" to jest jakaś ***oła i pozer. Prawdziwi muzycy (z pasją do tego co robią) mogą i potrafią opowiadać o swojej muzyce godzinami. A jak koleś "robi hita w 10 minut" to nic dziwnego, że o swojej muzyce opowiedzieć nie potrafi NIC. Żałosny jest i tyle.

Redakcja serwisu info.elblag.pl nie odpowiada za treść komentarzy i treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.
Jeśli chcesz z nami tworzyć serwis napisz do nas e-mail.


Regulamin komentowania artykułów w serwisie info.elblag.pl

W trosce o kulturę i wysoki poziom debaty w serwisie info.elblag.pl wprowadza się niniejszy Regulamin.

  1. Komentujący umieszczając treści sprzeczne z prawem musi liczyć się, że może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.
  2. Komentarze dodawane przez czytelników służą prowadzeniu poważnej i merytorycznej dyskusji na temat zamieszczonych wiadomości oraz problemów z nimi związanych.
  3. Czytelnicy mogą umieszczać informacje i opinie niezwiązane z treścią artykułów dla istotnych powodów (np. poinformowanie innych czytelników o wydarzeniach).
  4. Zabrania się dodawania komentarzy: wulgarnych, obraźliwych, naruszających dobra osobiste osób trzecich lub zawierających treści zabronione przez prawo.
  5. Celem komentarzy nie jest prowadzenie jałowych sporów osobistych między czytelnikami.
  6. Wszystkie wpisy stojące w sprzeczności z powyższymi warunkami będą niezwłocznie kasowane w całości bądź w części.
  7. Redakcja interpretuje Regulamin i decyduje, które wpisy, komentarze (lub ich części) należy usunąć i dokona tego w możliwie jak najszybszym czasie.


Właścicielem serwisu info.elblag.pl jest Agencja Reklamowa GABO

Copyright © 2004-2018 Elbląski Dziennik Internetowy. Wszystkie prawa zastrzeżone.