Za nami kolejny koncert Elbląskiej Orkiestry Kameralnej, która tym razem zagrała pod batutą Marka Mosia. 29 listopada (wtorek), o godz. 19:00, w Teatrze im. Aleksandra Sewruka zagrał również Leszek Możdżer.
Dyrektor Elbląskiej Orkiestry Kameralnej, Bożena Sielewicz, powitała zebranych i zaprosiła na kolejne artystyczne wydarzenie, którego głównym bohaterem był jeden z najwybitniejszych polskich muzyków jazzowych, światowej klasy pianista, Leszek Możdżer. Jego udział w koncercie sprawił, że zainteresowanie zakupem biletów na koncert było ogromne. – Gdybyśmy mogli, sprzedalibyśmy bilety na dwa koncerty – stwierdziła Bożena Sielewicz.
W pierwszej części koncertu Leszek Możdżer wystąpił solo. Na scenę wszedł skromny, wręcz nieśmiały mężczyzna, który muskając delikatnie czarno – białe klawisze fortepianu przeniósł słuchaczy w swój świat dźwięków. Usłyszeliśmy m.in. motywy z filmów „Nóż w wodzie” i „Rosemary’s baby”, w charakterystycznej dla Możdżera interpretacji. Nieograniczona wyobraźnia artysty i swoboda z jaką pływa w oceanie dźwięków sprawiają, że poszerza się liczba melomanów i fanów jego muzyki.
Po krótkim recitalu artysty na scenie pojawiła się Elbląska Orkiestra Kameralna, która od pierwszego utworu zdominowała scenę. Uwagę przykuwali grający z pasją muzycy, których kunszt przyćmił drugą gwiazdę wieczoru – dyrygenta Marka Mosia. W tej części usłyszeć można było „Miniatury na smyczki i fortepian improwizujący”, utwory z najnowszej płyty „Komeda” Leszka Możdżera oraz „Orawa” Wojciecha Kilara.
Jak zwykle, gdy występują znakomici artyści, czas mija jak z bicza strzelił. Półtoragodzinne spotkanie z muzyką zakończyły bisy. – Nie spodziewałem się, że w Elblągu jest tak ciepła publiczność – powiedział Leszek Możdżer wracając na scenę. – Dzięki państwu możemy dłużej zostać w pracy – zażartował, po czym wykonał utwór "Sleep Sweet and Warm" ze swojej najnowszej płyty. Publiczności wciąż było mało. - Zagram jeszcze jeden utwór, który wszyscy znają i kochają – powiedział na zakończenie pianista, - a potem powiemy dobranoc i pójdziemy do domów, do rodzin.
Ostatnie dźwięki wydobyte przez artystę z fortepianu to był „Koncert na klawesyn (fortepian) i orkiestrę smyczkową” op. 40 Henryka Mikołaja Góreckiego oraz utwór z filmu „Polskie Drogi” autorstwa Andrzeja Kurylewicza.
Następne koncerty naszej Orkiestry dopiero w styczniu, ale już dziś warto zaopatrzyć się w bilety, bo zapowiadają się kolejne niezwykłe wydarzenia artystyczne.
Przez takie osoby (zdjecie nr 2) żeby posłuchać Leszka Możdżera muszę pojechać do innego miasta, muszę dać zarobić organizatorowi gdzie indziej. To nie jest pierwszy raz kiedy widzę ogłoszenie to okazuje się, że bilety się rozeszły. To cieszy ale myślę, że 1/3 biletów rozeszła się dla znajomych... na zakupy jeżdżę do trójmiasta, na koncerty też jeżdżę po innych miastach. Zarabiam tu a wydaję niestety te pieniądze gdzie indziej. Ale cieszą mnie uśmiechnięte twarze osób ze zdjęcia nr 2.
Nie biadolcie, Leszek był też w poprzednim roku, kto przespał, ten przespał.
Niestety są w naszym mieście ludzie,co bilety dostają z zakłądu pracy ,pewnie byłych PGR i przyhcodzą na koncerty-koło mnie tez siedział jeden gość,który w czasie utworów gfortepianowych pstrykał co chwila aparatem zdjęcia,powodując nieznośny hałąs.Nie reagował nawet na prośby o zaprzestanie tego. pozdrawiam tego pana, i prosze o nieprzychodzenie już NIGDY na koncerty,chyba ,że "Ich Troje"-to poziom tego jegomościa.
Czy wreszcie Elblążanie doczekają się budynku filharmonii w Elblągu i konkretnej sali koncertowej.Miasto 130 tys mieszkańców ma extra orkiestrę która zasługuje na to by grać w lepszych warunkach.A widz płacąc za bilet miał możliwość choć na chwilę przeżywać i słuchać w dobrych warunkach muzyki.
stadion wybudować, filharmonię wybudować , aquaparki wybudować ,baseny wybudować ,amfiteatry wybudować . A mamy przecież czasy kryzysu , że nawet na poczatku grudnia prezydent nie potrafi wszystkich dziur zalatać po poprzedniej zimie .Skoro kryzys i nie ma kasy ,grajmy na starym stadionie , ale go remontujmy, koncerty orkiestry w Teatrze i Szkole muzycznej ,ale za kazdy bilet trzeba placić , nawet Nowaczyk i Kluge , ich chyba stać , aquapark niech wybuduje prywatny inwestor na gruncie miasta ,basen , to samo ,amfiteatr na Moniuszki rozbudować , muszla koncertowa w Parku Planty
Pani Kamilo, czy była Pani na koncercie? Jaki Nóż w wodzie?! Ja byłam i słyszałam motyw z filmów Prawo i pięść oraz Dziecko Rosemary. Może warto się bardziej przyłożyć do artykułu.