28 skontrolowanych pojazdów i jedna osoba będąca w stanie po użyciu alkoholu. Tak przedstawiają się wyniki wczorajszej akcji „trzeźwy poranek”, przeprowadzonej przez policjantów na elbląskich ulicach i drogach prowadzących do miasta.
- Policyjne patrole z ruchu drogowego od godziny 6:00 rano do godziny 9:00 sprawdzały trzeźwość kierujących. W wyniku tej kontroli na wysokości Milejewa zatrzymany został 45-letni kierowca vw passata – informuje sierż. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Po zbadaniu go alkotestem okazało się, że ma on 0,22 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna odpowie więc za popełnione wykroczenie.
Minionej nocy natomiast policjanci podczas kontroli drogowych zatrzymali dwóch kierujących. Pierwszy: 31-letni kierowca osobowego mitsubishi miał 0,80 promila alkoholu w organizmie, drugi, 55-letni mężczyzna zatrzymany do kontroli około 1.00 w nocy jechał fordem mondeo mając 0,42 promila. Obaj odpowiedzą teraz przed sądem, odpowiednio za przestępstwo i wykroczenie. W pierwszym przypadku za jazdę po pijanemu kierowcy grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
0,22 można mieć po spożyciu kilku czekoladek ze śladową ilością spirytusu. 0,22 można mieć jeśli podczas jazdy intensywnie spryskiwało się szyby pojazdu, w szczególności jeśli w układzie jest zawarty płyn zimowy do spryskiwaczy, 0,22 można mieć po wypiciu połowy piwa i badaniu alkotestem pomiędzy 10 a 25 minutą od spożycia tego piwa. Mogę tak jeszcze mnóstwo wymieniać przykładów. Jeśli podczas badania jest współczynnik malejący po kolejnych 2 badaniach w odstępach co najmniej 10 minutowych to nie ma czego się bać. Każdy z nas co dzień prawdopodobnie spożywa produkty jakie zawierają śladowe ilości alkoholu. Oczywiście pijanym kierowcą powinno się łeb upier... na miejscu, bo idiota i tak będzie jeździł napier.... !
Wczoraj na trasie 200 km napotkałem na 6 radiowozów (1 nieoznakowany) z suszarkami, a siódmy właśnie "się rozkładał". Co najlepsze, że 3 z nich stało tuż przy znakach "teren zabudowany" i mierzyli prędkość samochodów tuż przy znaku - SKURW... OKRUTNE, szczególnie, że wiele z tych znaków stoi kretyńsko juzdaleko poza jakimkolwiek faktycznym obszarem zabudowanym - przykład znak w Starym Polu, czy znak na drodze do Starogardu, który to znak stoi już na wiadukcie autostrady (od kiedy to na wiaduktach przy autostradach mieszkaja ludzie???). Prawie każdy z radiowozów ukrywał się za jakimś cywilnym pojazdem lub krzakami. TO JEST JAWNE SZUKANIE "JELENI" I WYŁUDZANIE PIENIĘDZY OD KIEROWCÓW - (mnie nie zatrzymali ale słyszałem wcześniej osobiście twierdzenie policjanta (który łapał właśnie tuż przy znaku "teren zabudowany", gdzie budynków było brak), że jego nie obchodzi co o nim myślą ludzie. A POTEM SIĘ DZIWIĄ, ŻE WE FRANCJI NP W OGÓLE SIĘNIE ZDARZA ABY KTOŚ NAPADŁ NA POLICJANTA, A U NAS TO NORMA I ŻE NIKT NIE MA ZAMIaru pomóc policjantom
aha oprócz tego na tej trasie było jeszcze powyżej 15 (dokładnie juz trudno mi zliczyc) fotoradarów - to istna plaga - jasno widać, że nie chodzi tu o jakąś prewencję (szczególnie jesli chodzi o zachowanie samych policjantów), tylko o wyłudzenie jak największej ilości kasy. Przecież np. jak się jedzie do Tczewa (od strony tej wioski na B.. - nie trasą E1), to znak "teren zabudowany" jest zaraz za zakrętem i trzeba na prawdę mocno dać po hamulcach z 90 km/h aby tuż przed znakiem mieć te 50 km/h - a wczoraj takze tam stali gliniarze i co najlepsze ten "teren zabudowany" to wskazywał ogródki działkowe i jakieś łąki przez odległość około 500 metrów! A już gadanie pierdół gliniarza, że "no przecież po coś ten znak tam stoi" pokazuje jasno jacy niektórzy z nich TO DEBILE - bo nie zwalnia to ich od myślenia, tylko patrzą za innymi debilami z zarządu dróg, którzy tak kretyńsko stawiaja znaki!
hehe, no i zapomniałem dodać, że przytoczone tutaj przez mnie cytaty "inteligentnego" policjanta pochodza od policjanta, który jakis czas temu wyprzedzał tuż przed Malborkiem na ostrym łuku na trzeciego o mało nie mając czołówki z nadjeżdżającą z przeciwka ciężarówką (pisałem o tym już kiedyś), nie właczył ani sygnałów dźwiękowych ani świetlnych i wygladał (w tym cywilnym WV Passacie grafitowym GSZ N524) jak zwykły pirat drogowy, z rodzaju tych szczególnie niebezpiecznych - CZY NA PRAWDĘ GŁUPOTA GLINIARZY JEST BEZKARNA???