Dziś
Jutro
Pojutrze

Kończąc cykl rozważań o budżecie miasta Elbląga, odniosę się do planów inwestycyjnych na rok 2012. Nie sposób nie zauważyć, w szerszym tle, parametrów makroekonomicznych oraz informacji płynących z wywiadu prezydenta Grzegorza Nowaczyka. Otóż po roku sprawowania władzy widać cień nadziei w tym, że pan Prezydent zaczyna rozróżniać obietnice od realnych możliwości działania.
Jeśli odrzuci presję najbliższego otoczenia, na piarowskie posunięcia w prognozowaniu dochodów oraz rozdymania inwestycji do granic zdolności pożyczkowych miasta, to budżet roku 2012 może być wstępem do odwrócenia trendów i wprowadzenia miasta na trwałą ścieżkę rozwoju gospodarczego. Celem zatem musi być pilnowanie i powiększanie nadwyżki na rachunku bieżącym oraz utrzymywanie deficytu zadłużenia na przyzwoitym poziomie 25 - 30 proc., a nie podprogowych 60. Zbyt wysokie jest bowiem ryzyko potencjalnego zaistnienia niekorzystnych zdarzeń gospodarczych w otoczeniu zewnętrznym, by miasto mogło sobie pozwolić na tak zwaną inwestycyjną jazdę na krawędzi.
Wiele wskazuje na to, że stanie się jednak odwrotnie. W wywiadzie typu „łubudubu, łubudubu”, jakiego udzielił Przewodniczący Klubu Radnych SLD, przez nieuwagę, z rozbrajająca szczerością przyznał, iż nie jest problemem zadłużyć miasto w tym roku na 107 milionów. To koalicję PO – SLD nie martwi, ponieważ spłacać to będą inni za lat siedem. Prawdziwym zmartwieniem rządzących jest, cytuję: „Natomiast będzie problemem co z rokiem 2013 i 2014” Po nowe kredyty już się raczej nie sięgnie, wiec się szybciutko coś sprzeda, na przykład EPEC lub inną przynoszącą straty miejską spółkę, przyczółki zostały już obsadzone. To przerażający scenariusz dla Elbląga. Czyżby jakieś fatum nieudolności zawisło nad miastem? Za jakie grzechy?
Może niekoniecznie chcemy, ale musimy
Stąd realizacja zadań inwestycyjnych przewidzianych do realizacji na rok 2012 (złącznik nr 10), powinna się ograniczyć do tych, na które pozyskano środki unijne, a ich przerwanie groziłoby koniecznością zwrotu już pozyskanych pieniędzy. Reszta projektów realizowana z własnych środków powinna być z tej listy skreślona, z wyjątkiem tych, dotyczących szeroko rozumianego bezpieczeństwa obywateli. Fundowanie sobie na kredyt remontu budynku przy ulicy Obrońców Pokoju za kwotę 6,5 mln, gdzie z góry można założyć, że po roku budynek będzie wyglądał tak, jak hotelowiec przy Łęczyckiej, jest delikatnie mówiąc nierozsądne. Są tańsze metody na pozyskanie mieszkań dla rodzin przesiedlanych z rozbieranych budynków. Tą nieruchomość można zbyć za kwotę nie mniejszą, niż koszt remontu, co dało by miastu łączną oszczędność rzędu co najmniej 13 mln.
Do czasu wyjaśnienia sytuacji Galerii Porto 55, marnotrawstwem jest rozpoczynanie przebudowy skrzyżowania ulic: 12 Lutego, Królewiecka i Nowowiejska, co daje kolejne 1,6 mln. Do roku 2013 mogą poczekać takie inwestycje jak: przebudowa układu drogowego Okrężna – Fromborska, Rubno – Rzepakowa, inwestycje Departamentu Innowacyjności oraz Sportu i Administracyjnego. Ich wartość razem ze środkami pozyskanymi ze sprzedaży budynku przy ulicy Obrońców Pokoju, to nie mniej jak 23 miliony. Po tej korekcie, o tyle mniej miasto będzie musiało pożyczyć. Jest dla mnie oczywiste, że zgodnie z zapowiedzią wice-skarbnik, dla pozostałych inwestycji, po przyjęciu budżetu Zarząd Miasta przedstawi elblążanom głęboką, merytoryczną analizę finansową w kontekście ich opłacalności.
Wektory przyszłości
Rozwój miasta i projekcje budżetów na kolejne lata, muszą być oparte o prognozę średnio okresową w skali makro. Bardziej prawdopodobna jest recesja w okresie od roku do trzech lat i powolny wzrost w latach następnych, niż znaczące ożywienie gospodarcze. Dlatego tak ważne jest zachowanie mobilności inwestycyjnej miasta, w tym również w oparciu o potencjalną zdolność kredytową na czas recesji i wychodzenia z niej, albowiem za 100 milionów w latach 2013-2014 będzie można wykonać dwa razy więcej inwestycji, niż w roku 2012.
Ustawowy, drugi parametr zadłużania się samorządu, odnoszący się do spłaty zadłużenia, które nie może przekraczać 15 proc. dochodów, znacząco ogranicza możliwość pozyskiwania środków w formule zaciągania długu. To ograniczenie kończy sztuczki polegające na spłacie długu, poprzez zaciągniecie następnego długu. Drogą jest poszukiwanie możliwości powiększania nadwyżki na operacjach bieżących. Mówiąc wprost - więcej zarabiać, mniej wydawać na bieżąco. To trudne zadanie. W raporcie o stanie miasta, na stronie trzydziestej, przyjęto, moim zdaniem, nadmiernie optymistyczną prognozę dochodów bieżących i zupełnie bez wiary w możliwość obniżenia wydatków, założono ich wzrost. Uzyskano w ten sposób, w kolejnych latach, nadwyżkę na operacjach bieżących, która się nigdy nie wydarzy. Bowiem w lepszych latach średnio byliśmy co roku po 20 mln na minusie.
W okresie recesji sztuką jest utrzymać dochody na dotychczasowym poziomie. Nawet bezlitosne podnoszenie podatków lokalnych tego celu nie gwarantuje. Droga wiedzie poprzez bardziej dynamiczne korzystanie z aktywów leżących w centrum miasta – miasto nie nalicza sobie podatku od nieruchomości, ale właścicielom już tak. Wiec warto prowadzić takie zmiany w planach miejscowych w centrum miasta, aby udostępnić tereny atrakcyjne inwestycyjnie, w strefie pełnego uzbrojenia – na Modrzewinie trudno jest zbyć jakakolwiek działkę. To po pierwsze. Po drugie, jest zupełnie dziewiczy obszar, obniżania kosztów własnych funkcjonowania administracji publicznej. Niedoścignionym wzorem jest miasto Toruń – 177 zł w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Ale już do osiągnięcia jest wynik takiego samego wielkością Włocławka – 203 zł na mieszkańca, a Elbląg 310 zł.
Jest co roku 12 milionów do wzięcia na inwestycje? Tutaj szanowni rządzący miastem Elblągiem należy skupić uwagę w pierwszej kolejności, by chronić nas wszystkich przed katastrofą zadłużenia w roku 2012.
Nieprzekonani pozostaną przy swoim, ale …
Roztropność podpowiada, by zacisnąć pasa w budżecie roku 2012. Poziom niezbędnych, bezpiecznych wydatków inwestycyjnych, a jest to możliwe, nie powinien przekroczyć 130 milionów. Po stronie oszczędności administracyjnych, do wykonania jest redukcja wydatków rzędu 15 milionów złotych. Ostrożna prognoza dochodów budżetu miasta oscyluje na granicy 510 mln, z opcją pozyskania około 20 milionów wpływów, z aktywnej prywatyzacji mienia komunalnego i części spółek prawa handlowego, dla których miasto przewiduje w 2012 roku, wniesienie wkładów na kwotę 26 milionów złotych. Na pokrycie strat, czy może na zakup nowych samochodów dla nowych prezesów?
Wydatki miasta muszą się zamknąć kwotą 575 milionów. Potrzeby pożyczkowe miasta zamknęłyby się w 65 milionach, a w sprzyjających okolicznościach skończyłoby się na 45 mln. To jest moja prognoza i rekomenduję ją ku rozwadze radnych. Wówczas, pod koniec roku, wszyscy poczujemy radość i satysfakcję ze wspólnego zwycięstwa. Zapewne koalicja obroni swoją wersję projektu, odrzucając życzliwe sugestie, jako niestosowną krytykę i ma do takiego zachowania prawo formalne. Nie ma jednak przyzwolenia społecznego, by wpędzać nas w 130 milionowy dług, bo takim wynikiem na koniec roku 2012 zakończy się budżet, według projektu zgłoszonego przez Prezydenta miasta Elbląga. Czas pokaże kto miał rację – bardzo chciałbym się mylić.
Jako pośrednio wywołany do tablicy
Składam szczere gratulację Doradcy Prezydenta Miasta ds. Ekonomiczno-Finansowych, panu Witoldowi Strzelcowi za cenny, publiczny udział w upowszechnianiu, jak Pan to ładnie określił – trudnej, specjalistycznej wiedzy o finansach publicznych. Jest miło przeczytać, że zna Pan obowiązujące regulacje prawne w tym zakresie. Łatwiejsza jest wtedy wymiana poglądów i interpretacja bezspornych faktów. Szkoda tylko, że rozpoczyna Pan od zarzucania mi, iż manipuluję faktami i emocjami – zapytam, którymi? Konkretnie, które przytoczone w moich artykułach dane, zestawienia czy wykresy są nieprawdziwe?
Ale cóż tam, pierwsze koty za płoty – dalej będzie już tylko lepiej. Skoro już o manipulacji mówimy, to czy nie uważa Pan, że w tym określeniu mogło by się mieścić, zaproszenie elblążan na konsultacje w sprawie budżetu miasta na rok 2012, na dzień 14 grudnia, gdy Regionalna Izba Obrachunkowa 2 grudnia wydała uchwałę w tej sprawie? Oj, nieładnie tak instrumentalnie traktować mieszkańców. W tej uchwale – jak już o niej mówimy – stwierdzono, że tabele się zgadzają i projekt nie narusza prawa o finansach publicznych, zachowując w projektach dopuszczalny poziom długu na rok 2012 i lata następne. Dla przypomnienia dodam, że całkowity dług na koniec przyszłego roku to 247 milionów, czyli 48,64 proc. planowanych dochodów.
Uchwała w uzasadnieniu nie ocenia prawdopodobieństwa realizacji dochodów. Jeżeli w Europie sprawy potoczą się źle, a wiele na to wskazuje, i znikną łatwe możliwości pozyskiwania środków z budżetu Unii Europejskiej, to jak będzie wyglądał poziom zadłużenia miasta w latach następnych? Jedna piąta dochodów na rok 2012, to właśnie środki z UE – 91 mln. A przecież w latach następnych, tak duża pozycja już się nie pojawi, a to oznacza, że zbliżymy się do progu 60 proc. zadłużenia. Czy ja manipuluję, czy może tylko biorę pod uwagę wariant niekorzystnych zdarzeń, które mogą, ale nie muszą zaistnieć?
Coś mi się wydaje, że jestem mało odważny, dlatego chciałbym usłyszeć, od odważnych autorów budżetu miasta na rok 2012, którzy tak ochoczo zaciągają długi, jaką mają receptę, gdyby jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności w dochodach budżetu miasta zniknęły środki europejskie. Powtórka sztuczki z obligacjami komunalnymi, które będą spłacać inni za siedem lat, jest mało prawdopodobna.
Stefan Rembelski
Redakcja serwisu info.elblag.pl nie odpowiada za treść komentarzy i treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.
Jeśli chcesz z nami tworzyć serwis napisz do nas e-mail.
Regulamin komentowania artykułów w serwisie info.elblag.pl
W trosce o kulturę i wysoki poziom debaty w serwisie info.elblag.pl wprowadza się niniejszy Regulamin.
Copyright © 2004-2012 Elbląski Dziennik Internetowy. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wszędzie "sami swoi polska chata" czyli taki powszechny neopotyzm
Tak zwyczajnie po ludzku żal Miasta i Elblążan - niestety autor ma rację, chociaż jak sam pisze chciałby sie mylić.
A kto miałby Judyto tym się zając - miasto nie zrobi takiego gestu w stronę mieszkańców, bo straciło by autorytet ( jesli go ma?) - pozostaje więc inicjatywa oddolna.
Jaki wpływ na beztroskie zadłużanie miasta mają jego mieszkańcy oprucz wyborów, które są zazwyczaj musztardą po obiedzie. W rakcie kadencji wiekszośc moze robic co zechce. Moze w wieloletnim planie finansowym zapisać wszystko - papier przyjmuje. Ale zdrowy rozsądek nakazuje opamietanie i nas mieszkańców nie zwalnia to z odpowiedziałności - żądajmy nie fikcyjnych konsultacji lecz referendum.
Kapitał przyciąga kapitał . Kapitałem elbląga są tereny inwestycyjne, które leżą odłogiem więc moze warto je zaoferować za przysłowiową złotówkę by po skońconej inwestycji zarabiały na podatku od nieruchomosci.
Jak by władza miała odwagę uwolnić pod inwestycje tereny w centrum miasta to by dwa razy zarobiła. Raz ze sprzedaży druhi raz z podatków.
Panie Stefanie czas na zegar długu publicznego w Elblągu wzorem prof. Balcerowicza
DO szperacz - czyżby sie panowie umówili czy może pan Stefan dużo studdiuje opracowań fachowych?
Nierealny jest założony w projekcie budżetu na przyszły rok wzrost PKB na poziomie 2 procent - ocenia profesor Krzysztof Rybiński. Jak mówi ekspert w 2012 roku Unia będzie "Unią jednej prędkości" - ujemnej. Według ekonomisty recesja w całej Wspólnocie w 2012 roku, a najpóźniej 2013 obejmie wszystkie kraje łącznie z Polską. Krzysztof Rybiński spodziewa się, że w Polsce w przyszłym roku wzrost PKB będzie w granicach od zera do dwóch procent. W 2013 Polskę czeka zdecydowana recesja.
Elbląg na pewno nie będzie w przyszłości przemysłowym ośrodkiem. - to cytat z szefa radymenadżerów - wies skad praca skad podatki skąd dochody niasta?
Bez wzgledu na to jaki bedzie budzet coś pzytwnego sie wydarzyło. Dzięki Infoelbląg odbyła się pierwsza publiczna debata w sprawie budżetu, to jednak krok we własciwą stronę
Kto by się az tak przejmował budżetem, najwazniejsze to obsadzić stołki ijakośtam będzie ...
racej nie bedzie dialogu z opiniami krytycznymi, poniewaz wszystko zostało już ustalone - kryterium zasadnizcym była troska owizerunek władzy - jak się to skończy zobaczymy jesienia przyszłego roku. Skoda bo raczej wpadniemy do finansowego szamba.
Wszystko jest robione pod publiczkę, ato jakies centrum, a to może nowa galeria, nawet konsultacje w sprawie budżetu to też pic
Racja, ządajmy referendum w sprawie zadłużania miasta tym bardziej że okres spłaty wypada nie tylko poza kadencję tych władz ale również nastepnych. To girerkowszczyzna, która wiadomo jak sie skończyła
Wybieramy władze na cztery lata i tylko na taki czas mogą być zaciągane zobowiazania w ramach tego mandatu. Wszystkie emisje obligacji czy kredyty z terminem spłaty dłuższym niz cztery lata powinny byc konsultowane społecznie nie wykluczając referendum.
A moze by tak znaleźć miejsce w centrum na elblaską wersję Sea Towers zamiast wysokościowców na modrzewinie?
Każdemu miastu potrzeba dwóch osobowości - Gospodarza i Wizjonera. Inaczej zawsze będzie prowincjonalna sieczka
O Stefan, Stefan - czytam te twoje pełne troski felietony i jestem pełen podziwu, i pewnie wielu elblażan też. Ale tak po prawdzie to tylko władze denerwujesz bo nie sądze aby coś ztych twioich swietnych rzważań trafiło do nich. Za rok pozostanie ci satysfakcja - A nie mówiłem , nie pisałem, nie ostrzegałem - chociarz moze właśnie tak trzeba.
I jeszce jeden fragment z Krakowa - "Dochody miasta z podatku CIT zostały zapisane w wysokości 100 mln zł na podstawie założeń przyjętych w budżecie państwa. Tymczasem na koniec października wyniosły one 59,4 mln zł, czyli 59,5 proc. planu. Z powodu kryzysu na rynku nieruchomości dochody majątkowe miasta, m.in. ze sprzedaży posiadanych budynków, do końca października to 59,4 mln zł z zaplanowanych 141,2 mln zł (zaledwie 42,1 proc. planu). Lepiej jest z wpływami z PIT, które wyniosły 713,2 mln zł (79,5 proc. planu). " - czy podobnie nie jest w Elblągu?
Ku przestrodze - http://finanse.wp.pl/kat,104132,title,Miastu-na-koniec-roku-moze-zabraknac-ok-5-7-mln-zl,wid,14100285,wiadomosc.html?ticaid=1d97f - więc nam też się to moze wydarzyć a nie jesteśmy pzecież Krakowem
Czss kryzysu jest zawsze najlepszym okresem do przeprowadzania trudnych spraw niezależnie czy to firma czy samorząd. Po prostu dtudne czaszy domagają sie działań ozdrowieńczych - to jest nawet nie elementarz , to abecadło.
Czerwony to widzę neoliberał pełna gębą i z pewnością nie korzysta z usług EPEC. Nie wprowadzaj ludzi w błąd pisz czarny. z doświadczenia wiem że każdy taki reformator nosi w kieszeni tanie miłosierdzie janopawłowe fundując frajerom szlachetne paczki lub dobrotliwe świece
Dać politykom (radnym czy posłom) możliwość zadłużania budżetów finansów publicznych, to jak dać małpie brzytwę.
Mini konkurs KTO TO POWIEDZIAŁ? - Ja obiecuję, że jako Rada Menedżerów coś zrobimy dla tego miasta, że pójdziemy do przodu. ...... i Za jakieś 10-15 lat inaczej będzie wyglądał basen Zalewu Wiślanego, być może jak akweny koło Genewy albo Lucerny. Będzie więcej żaglówek, więcej turystyki, więcej miejsc, gdzie ludzie uprawiają swoje hobby.
A rada menadżerów ani słowa w sprawie budżetu miasta nie wydusi z siebie. Byłaby to złota piecząc gdyby to szcowne grono powiedziało tak budżet jest świetny na miarę ludzi czasu i możliwości, to perfekcyjnie przemyślany i policzony dokument. Wtedy radni bez bulu głowy mogliby podnieść raczki w górę i do kasy po diety. Wesołych św ..
Tworzenie kolejnego getta za 6,5 miliona złotych jest niePOrozumieniem.
Czy ja dobrze rozumiem - miasto wniesie do spółek miejskich kwotę 26milionów złotych? Na co pytam - na pkrycie strat czymoze na pdwyżki płac? Czy istnieje jakis rzetelny nadzór włascicielski, czy moze to tylko towarzystwo adoracji wzajemnej zwyczajnie mówiac sitwa?
Kluczem dorozwiazywania problemów jest zawsze wlaściwa diagnoza, która moze byc postawiona jeżeli z tyłu głowy nikt nie popwiada że notowania mogą spasć naleb na szyję. Wtedy jest pokusa by odłożyć trudne decyzje na potem a doraźnie zafundować sobie spokój na jakiś czas - to droga wprost do klapy.
„POinformowanyUrze” napisałeś, że ktokolwiek by nie został prezydentem to musiałby i tak zadłużyć miasto, żeby pokryć rozpoczęte inwestycje. Sugerujesz, że wszystkiemu winien HS. Niekoniecznie tak jest. HS chciał mądrze postąpić. Gdyby dwa lata temu nie przeszkodzono w sprzedaży EPEC teraz znaczących kredytów nie musiało by być. Planowane wtedy do sprzedaży 75% udziałów EPEC to nie w kij dmuchał. Warto pamiętać kto zablokował działanie, które nawet NSZZ poparło. Liberałowie, których programowym celem jest prywatyzacja. Pan WGD i Pan GN obaj z PO. Po dwóch latach wygląda, że zrobili to tylko i wyłącznie ze względów wyborczych wiedząc, że ludzie boją się prywatyzacji i tym sposobem utrącą HS. Czas szybko płynie. Temat wróci. Uważam, że szkody z tych błędnych decyzji już są widoczne. PS. Prośba do Pani Kamili Jabłonowskiej. Czy może Pani się spytać polityków PO jaki nurt gospodarczy reprezentują? Socjalizm czy są w drodze do kraju rad? ( dzielnicowych na razie)
Aremonty gabinetów w Urzedziemiasta to pozycja wydatki bieżące czy inwestycje - jakby to doradca zakwalifikował?
A dlaczego Pan Rembelski nie był na żadnej debacie budżetowej...
Śmieszy mnie PoinformowanyUrze, a to dlatego, że jest tylko poinformowany. Przez kogo? Każdy cieć jest dobrze poinformowany i, co z tego wynika? Mnie publicznie i rzeczowo poinformował Pan Rembelski - swoim imieniem i nazwiskiem. Martwi mnie jednak coś innego. Wśród wybranych radnych ponad 3/4 to "starzy wyżeracze", którzy siedzą w ławach Rady i "klepali" wcześniej budżet poprzednika, a dziś nie maja odwagi nawet do polemiki z Rembelskim. To znaczy, że wybraliśmy źle! Że daliśmy się omamić kolejny raz. To oznacza także, iż za trzy lata nalezy jeszcze bardziej przyjrzeć sie kandydatom na radnych, aby wyzbyć sie koniunkturalistów i "bezradnych". Jeden Rembelski wystarczy za dziesięciu dotychczasowych. Wybierzmy jeszcze pięciu, a będzie taniej i przejrzyście. Jest jeszcze jedna możliwość... nie uchwalić budżetu, który nas, elblążan rozłoży na lata.
Znawca – tańsze budownictwo dla rodzin z rozbiórek to np. „ plomby” i „dobudowy” sieć energetyczna, wodna i kanalizacyjna w miejscu a buduje się praktycznie 2 ściany. Wariant drugi odzysk tzw. naturalny. PIT 37 jakoś przez 16 lat Prezydent Słonina równoważył budżet i nie zalegał z płatnościami. Oszczędny masz 100 % racji. Dorzucę jeszcze jedno rozchód nie może być większy jak przychód. Saldo zero to działalność non profit, przychód większy daje dochód 0 oszczędności. Politycy wszystkich szczebli notorycznie mają większy rozchód jak przychód i cieszą się jak dzieci, że są jakieś progi. Z zadłużania cieszą się banki biorą kasę z oszczędności obywateli, dają kredyt miastu na wyższy procent, obywatele płacą podatki z których miasto płaci odsetki. Ciekawe czy w budżetach domowych ludzie zarządzający naszymi pieniędzmi też mają progi ?
Panie Rembelski to nie manipulacja to arogancja władzy wnajgorszej postaci. Nawet pozorów nie potrafią zachować , konsultacja dla zmydlenia oczu. Pewnie nie przypuszczali że ktosto odkryje - budzet klapnięty przez RIO i oczy chcieli rozmawiać - cyniczna gra jak za komuny.
Bardzo trafna publikacja, w pełni podzielam analizy autora. Instytucji urzędniczych przybyło nieproprcjonalnie dużo w stosunku do miejsc pracy. Rozumiem kolesi należy zatrudnić, ale niech już udają, że pracują w istniejących budynkach bo nowe trzeba ogrzać, utrzymać i wywalać kasę, którą możnaby zaoszczędzić /kilka milionów rocznie/. Kolejny projekt na burse 150 tyś bo nagle okazało się, że obecny za który podatnicy zapłacili już 50 tyś jest zły. Pozatym tą bursę będą zamieszkiwać głównie ludzie żyjący już na koszt podatnika./ Opiekę medyczną mają, obiady w caritasie, zapomoga 240zł co miesiąc i świeżo wyremontowane pokoje/. Inwestycię należy skończyć, ale z głową bez ponoszenia zbędnych wydatków. Dobry gospodarz powinnie oczyścić swoje podwórko bo utrzymywanie każdego urzędnika, za tak nieefektywne zarządzanie to marnotrastwo pieniędzy. Odsetki od obligacj będą kosztować kilka milionówm, Modrzewina stoi pusta /150zł za metr-Elbąg to nie Warszawa/, a koszty utrzymania są kosmiczne, ludzie budują się na granicy miasta, inwestorzy omijają miasto szerokim łukiem, a prezydent jeździ na wycieczki i negocjuje umowy. To jest tylko czubek góry lodowej. Kasa w tym mieście mimio biedy marnuje się wszędzie, a szeryf potrafi zrobić sterfy płatnego parkowania od 8-20 oraz zaciągnąć kredyt na pracującym obywateli. Brawo!
Panie Rembelski na ulicach Okrężna, Fromborska, Rzepakowa też mieszkają ludzie i chcą mieszkać przyzwoicie, nie liczy się Pan z jednostką społeczną, myśli tylko o sobie?
Wszystko zotało powiedziane na temat budzetu 2012, a właściwie to pan Rembelski wspólnie z info.elbląg zmusił decydentów do wymiany poglądów gdyż inaczej trwałaby propaganda sukcesu i obiecywania gruszek. Możr redakcja zapyta rednych imiennie w formie testu jak bede głosował w sprawie budżetu? W ankiecie powinny byc pytania o wielkość długu ( 100, 60 czy może np 45) o wielkość inwestycji iktóre powinny byc realizowane, o prognoze dochodu, o wydatki. Bo tak naprawdę to naz reprezentują w głosowaniu a są miemowami - niech sie wypowiedza by elblażanie mogli zie zapoznać z ich stanowiskiem.
a co na to radny Czyżyk
Panie SR, dalej Pan myli fakty i przywołuje błędną argumentację. Właśnie w tym problem, że m.in. tej przebudowy nie można zatrzymać bo umowę podpisano wcześniej, w tym na dofinansowanie unijne, podobnie jak w pozostałych przypadkach. Zadłużenie 100 mln idzie w całości na rozpoczęte i podpisane inwestycje poprzedniej ekipy, o dziurze budżetowej nie wspominając. Z nowej emisji długu niespełna 7 mln to nowe inwestycje Nowaczyka, i takie są niestety fakty. Inaczej mówiąc ktokolwiek by nie został prezydentem to musiałby i tak zadłużyć miasto, żeby pokryć inwestycje rozpoczęte. Niestety nie do końca orientuje się Pan w zapisach budżetu, trzeba go czytać całościowo mając na uwadze również budżety poprzednie i ich wpływ na budzet 2012...
czy mozna byc doradca na umowe o prace jednoczesnie w urzedzie miasta, w epecu, w porcie i w innych spólkach miejskich? w naszym miescie to możliwe?
Prezydent w Chinach! Elita się bawi.
Ten tekst niczym z książki " podstawy ekonomiczne ". Autor jedynie - wstawia słowa dotyczące budżetu Elbląga, co sprawia, że jest mało czytelny i tak naprawdę nie wnoszący żadnych uwag wartych skomentowania. Mylenie podjętych decyzji przez poprzednika z decyzjami obecnego Prezydenta wykluczają tego Pana jako komentatora bieżących działań UM.
Dobry tekst określający właściwą drogę. Nie sądzę, żeby była jakaś polemika ze strony PO. Jedyna możliwa polemika to przyznanie racji. Tylko trolle platformiane mogą odwracać uwagę od treści pisząc jakieś głupoty. Przy okazji warto podziękować info. Elbląg za umożliwianie publikacji takich tekstów. Również a nawet szczególnie Pani Kamili, która jeszcze nieśmiało ale stara się poruszać ważne sprawy w wywiadach z politykami. Czytając info. Elbląg wraca wiara w obiektywne dziennikarstwo co zachęca do komentowania.
W stu trzydziesto tysięcznym mieście jeden facet robi za merytoryczna opozycje - płakac sie chce na lokalnymi elitami. Trudno sie dziwic że to miasto umiera, kogo bym ze znajomych nie zapytał dzieci po studiach ato w Krakowie, a to w Gdańsku lub w Warszawie, co niektóre za granicą - totalny upadek!
A j myslę, że radni nie biora pieniędzy za darmo i powinni zadeklarować publicznie swój pogląd na budżet miasta : jakie dochody, jakie wydatki, jaki dług? W końcu sa to winni swoim wyborcom !!!
To ciekawa propozycja, w zasadzie jedyna w Elblągu propozycja budżetu z poza koalicji oparta logicznie o wartości realne. Za rok konkurs sie rozstrzygnie i zobaczymy kto miał racja. W zasadzie jest zakaz hazardu ale może dla zabawy jeśli będzie miał racje prezydent to pan Rembelski weźmie go plecy i zrobi publicznie rundę wokół UM , jesli racja będzie po stronie pana Rembelskiego to pan prezydent Nowaczyk zrobi rundkę z Rembelskim na plecach? Co wy na to, kto jest za
Ble, ble, ble...O co chodzi :(((
dziwne że wielki i poważny redaktor P.r D. jeszcze nic z siebie w formie felietonu nie wydusił, tak ważna lokalna debata toczy się bez jego wtrącenia trzech groszy, czyżby dobrowolna emerytura?
Pan Strzelec zauważa, że emisja obligacji poprawia płynność finansów miasta i owszem w krótkim czasie tak. Ale jak spiewał Jan Kaczmarek z kabaretu pod Egidą " pero pero o o abilans musi wyść na zero" - czyli kiedyś musi gogorszyć, kiedy ? w okresie spłaty i o tym jeuz szanowny doradca nie wspomina a szkoda, być może w yum czasie bedzie pałnił juz inną równie odpowiedzialną funkcję?
Cała różnica między tekstami: pan Rembelski "szklanka jest do połowy pusta" - pan Strzelec "szkolanka jest do połowy pełna"!;)
Oj niełatwo będzie doradcy Strzelcowi w polemice z Rembelski. W kategoriach meczu jest 0:1.Tak na marginesie nareszcie cos się dzieje w publicznej debacie i pomijajac drobne złośliwości dyskkusja jest merytoryczna naczym wszyscy korzystamy - bo im wiecej ludzi się interesuje finansami Elblaga tym lepiej dla miasta. Brawo info za odwazna decyzję o o bezstronnym udostępnienu swojej przestrzeni medialnej dla wszystkich chetnych . Wssołych Świąt dla redakcji i cytelników
Bardzo ciekawy artykuł. Podoba mi się głęboka analiza budżetu miasta. Niestety pokazuje ona to co przypuszczałem obserwując co się dzieje w mieście. Po wyborach panowie z Magistratu zachowują się wedle powiedzenia: "hulaj dusza...". A przecież tak dużo jest do zrobienia, nawet bez dużych nakładów pieniężnych (np. w Elblągu nie ma żadnej "zielonej fali", a sama regulacja sygnalizacji świetlnej już odciążyłaby miasto). Te głupie pomysły na budowę stadionu na Okólniku, czy też budowa lotniska w Elblągu świadczą jak ci panowie są oderwani od rzeczywistości. A propos lotniska. A może odwrotnie, przenieść aeroklub poza miasto (tak jak się to robi gdzie indziej, wszak jest to tylko przyjemność dla kilku osób, a samo miasto nie ma z tego nic) i a tereny wykorzystać na tereny rekreacyjne czy inwestycyjne. ten teren jest na pewno bardziej atrakcyjny (bo bliżej centrum i DK 7) niż utopijna budowa na Modrzewinie. A i parę milionów za grunty też by wpadło. Pozdrawiam
Bez pracy dla ludzi nie pomogą wam ani oszczędności, ani inwestycje jesteście chłopcy zwyczajnie upośledzeni umysłowo. 20 lat rżniecie gałąź na której wspólnie d... siedzimy. Nie będzie produktów, (to)nie będzie wypłaty, (to)nie będzie zakupów, (to)nie będzie zysków, (to)nie będzie inwestycji, (to) nie będzie pracy możecie oczywiście przerwać ten chocholi taniec - no chyba że Unia Europejska wam nie pozwala i interesy zachodnich korporacji ;D
Cóż to byłby za dzień, gdyby nie pojawił się "jego głos" - Anonimowego Malkontenta Elbląskiego, programowo krytykującego wszystko i wszystkich. Ale nie Vox Populi ukrywa się pod nickiem pit 37, o nie. Tu wpisała się osoba, której blisko do władzy, powiedzmy otwarcie - władzy obecnej. Osoba, która na codzień pławi się wśród urzędniczych meandrów jak ryba w wodzie i eliminuje wszelkie objawy krytycznego realizmu, za każdą cenę. Przerysowuje analizę S. Rembelskiego i - zapominając o zasadach erystyki (sztuki prowadzenia sporu) - zamiast ad meritum, wali ad personam. Na nic to jednak, gdyż jad i wazelina nie pomogą Elblągowi ani jego włodarzom. Natomiast współczuję mieszkańcom, jeżeli samiec alfa 130 tys. społeczności byłby podatny na wpływy takich ludzi, zamiast podjąc rzeczową, analityczną i merytoryczną rozmowę z partnerami w rodzaju autora artykułu z serii Twój Głos.
Podejrzewam, że będzie mało komentarzy przeciwników Nowaczyka, bo po tekście pana Rembelskiego mało, kto już będzie wiedział, o co chodzi!;) Nie zrozumcie mnie źle, ale jeżeli ktoś ciągle tylko krytykuje, a nie przedstawia własnych alternatywnych rozwiązań to kreuje się na populistę!;) Przykładowo bardzo mnie interesuje, jakie pan Rembelski zna tańsze metody pozyskania mieszkań zastępczych dla elblążan wysiedlanych z budynków przeznaczonych do rozbiórki?
Problemem nie jest zadłużenie, pal licho obligacje jeżeli te pieniądz idą na inwestycje. Problemem jest brak oszczędności i odwagi w podejmowaniu nawet kontrowersyjnych decyzji w tym kierunku.
Bardzo interesująca publikacja, w pełni podzielam diagnozę autora. Może do dyskusji włączą się radni, czekam na głos radnego Klima, który - jako jedyny z lokalnego samorządu - ma (lub miał) jeszcze odwagę zaistnieć na Forum.
wart Pac pałaca a pałac Paca. I pan Nowaczyk i pan Strzelec dbają tylko o swój wizerunek. Pan Rembelski w pasłęckim Bumarze dawniej prochu też nie wymyślił
Cóż to byłby za dzień, gdyby nie pojawił się "jego głos" - Stefana Wszechwiedzącego. Stefan wieszczy nam zagładę i snuje wizję zgliszczy budżetowych. Ale Stefan zapomniał, że popierał tego, który miasto do takiej sytuacji finansowej doprowadził - Henryka Słoninę. Teraz Stefan analizuje budżet, ale jakoś takiej analizy nie wykonał w 2010 r., gdy miasto zamiast posiadac budżet historyczny, zamknęło rok historyczną dziurą budżetową, a obligacje miejskie ratowały pensje nauczycielskie. Stefanowi taki budżet i taki kreator budżetu nie szkodził ?